Dystans daje obiektywizm
Sobota, 4 kwietnia 2015 (16:28)Sąd Najwyższy przyjął do rozpatrzenia skargę kasacyjną prokuratury od wyroku uniewinniającego Stanisława Kociołka za wydarzenia Grudnia ’70. Możliwe, więc, że były peerelowski wicepremier ponownie stanie przed sądem.
Czekając na dalsze decyzje sądu, warto, żebyśmy sobie uświadomili, że rozliczenie zbrodni PRL jest konieczne. A zbrodniarzy, którzy zajmowali eksponowane stanowiska, ścigać trzeba zawsze. Rolą państwa jest to, aby pokazywać, co było dobre, a co złe. Co było korzystne dla społeczeństwa, a co nie. Rozliczanie zbrodni jest konieczne także dlatego, żeby ostrzec wszystkich polityków, którzy rządzą dziś i będą rządzić w przyszłości, żeby nie zapominali, że polityka jest służbą, że jest troską o dobro nas wszystkich.
Jeżeli ktoś działa na szkodę ludzi, jeżeli nadużywa władzy i wysługuje się wrogom, stając się kolaborantem, powinien być osądzony i ukarany. Powiedzmy to wprost, władza komunistyczna była władzą okupacyjną, byli to sowieccy kolaboranci, a dodatkowo jeszcze w przypadku tych, którzy mieli krew na rękach, byli to zbrodniarze.
W wyniku przedziwnych ustaleń przy Okrągłym Stole ściganie zbrodni nie było intensywne. Mam nadzieję, że świadectwem suwerenności dzisiejszej Polski będzie to, że winni krwi Polaków będą ścigani i skazani.
W przestrzeni publicznej niestety ciągle słychać głosy nawołujące do zaprzestania badania zbrodni PRL. Być może głosy te pochodzą od osób, które coś tamtemu ustrojowi zawdzięczają, lub być może są to osoby, które się czegoś boją… Powody są różne, ale trzeba na sprawę spojrzeć obiektywnie – winnych ukarać, a bohaterów czcić. Na wszystko trzeba patrzeć z punktu widzenia polskości i naszego Narodu.
Z radością należy przyjmować to, że coraz częściej to właśnie ludzie młodzi domagają się prawdy historycznej. Młodzi ludzie patrzą na sprawy w sposób świeży. Starsze pokolenie w większości uległo manipulacjom przemian Okrągłego Stołu. Entuzjazmowi i establishmentowi, który w tamtym okresie narzucał ton. Młodzi ludzie patrzą na komunizm z dystansem, a dystans daje obiektywizm.
Jan Dziedziczak