• Czwartek, 9 kwietnia 2026

    imieniny: Marcelego, Dymitra

Kaczyński wystosował list do Camerona

Piątek, 26 października 2012 (21:22)

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wystosował list do premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona w sprawie budżetu UE na lata 2014-2020. Zwrócił się do niego, by nie czynił niczego, co prowadziłoby do obniżenia sumy, która należy się Polsce z budżetu UE.

Prezes PiS zaapelował też do premiera Donalda Tuska, by ten wystosował w sprawie środków dla Polski z unijnego budżetu listy do szefów rządów państw, które należą w Parlamencie Europejskim do tej samej co PO Europejskiej Partii Ludowej.

- Chciałem zaapelować do Donalda Tuska, żeby wysłał odpowiednie listy do swoich kolegów z EPP z panią kanclerz (Angelą Merkel) na czele - mówił. Dodał, że skierował list do premiera Camerona, w którym - odwołując się do argumentów historycznych (...) ale także do argumentów dotyczących bieżących interesów UE - zwracam się o to, by premier Wielkiej Brytanii w żadnym wypadku nie czynił niczego, co by miało prowadzić do obniżenia tej sumy, która nam się należy - powiedział Kaczyński.

PiS i brytyjska Partia Konserwatywna Camerona są we wspólnej grupie w PE - Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Kaczyński w liście do Camerona przypomina o żelaznej kurtynie, która podzieliła Europę i która spowodowała zacofanie gospodarcze krajów Europy Środkowej, w tym Polski. Szef PiS podkreśla, że oczekuje "solidarnego wsparcia" wysiłków Polski, która próbuje nadrobić stracony czas.

Prezes PiS w liście podkreśla też, że unijny budżet "nie powinien być mały, tylko zdyscyplinowany". "Podkreślam wagę, jaką przykładamy do tego, by perspektywa finansowa na lata 2014-2020 uwzględniła środki niezbędne do stabilnego rozwoju Polski w Europie" - napisał szef PiS.

Zwrócił też uwagę, że strona rządowa mówi o 300 mld złotych, które możemy uzyskać w nowym budżecie. - To jest suma, o której mówi Komisja Europejska, ale jeśli chodzi o budżet na siedem lat, to jest tylko część. Jeśli podliczyć to, co powinniśmy otrzymać na rolnictwo i rybołówstwo (...) chodzi łącznie o 500 mld złotych. Jest o co walczyć i dobry, polski rząd potrafiłby taką sumę wywalczyć - uważa Kaczyński.

Prezes PiS mówił też, że w głosowaniu nad stanowiskiem PE dotyczącym budżetu Unii na lata 2014-2020 europosłowie PO głosowali przeciw "bardzo ważnym dla Polski poprawkom", ponieważ taka była instrukcja EPP. - PO i PSL należą do organizacji, która polskie interesy ma kompletnie za nic - ocenił.

Szef PiS był pytany przez dziennikarzy o zapowiedzi, że jego partia na czas negocjacji budżetu unijnego na lata 2014-2020 nie będzie podejmować działań, które mogłyby być odebrane jako próba osłabienia pozycji polskiego rządu, w tym nie będzie zgłaszać wniosku o konstruktywne wotum nieufności. PiS miało złożyć taki wniosek w połowie listopada - w rocznicę powołania obecnego gabinetu.

Kaczyński odpowiedział, że "nie ma w tej sprawie ostatecznej decyzji", ale - jak dodał - PiS bierze pod uwagę późniejsze niż zakładano zgłoszenie wniosku. - Bo w żadnym razie nie chcielibyśmy, nawet pośrednio przyczynić się, by ktoś mógł to wykorzystać dla powstrzymania naszych całkowicie słusznych roszczeń. To są roszczenia uzasadnione w ramach dotychczasowego porządku w UE, ale także mają swoje uzasadnienie historycznie - mówił prezes PiS.

Dopytywany, kiedy może być złożony wniosek o konstruktywne wotum nieufności z prof. Piotrem Glińskim, jako kandydatem na premiera, Kaczyński powiedział, że "tutaj różne okoliczności będą miały na to wpływ, ale to nie jest termin odległy". - Jesteśmy gotowi ten wniosek wznawiać, nawet jeśliby się nie udało za pierwszym razem - dodał lider PiS.

Prezes PiS ponownie wezwał premiera, aby ten zapowiedział, że jeżeli Polska nie otrzyma w budżecie UE na lata 2014-2020 zapowiadanych 300 mld zł, to rząd zawetuje unijny budżet. Pierwszy raz zaapelował o to w sobotę.

 

IK, PAP