Szlagiery w Białymstoku i Zabrzu
Piątek, 3 kwietnia 2015 (19:43)Piłkarze ekstraklasy po dwutygodniowej przerwie wrócą jutro na ligowe boiska. Szlagierami 26. kolejki powinny być spotkania Jagiellonii Białystok z Wisłą Kraków oraz śląskie derby między Górnikiem Zabrze a Ruchem Chorzów.
Przerwę w rozgrywkach wymusiły obowiązki reprezentacyjne. Nie znaczy to jednak, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni nic się nie działo, poza treningami i przygotowaniami do finiszu sezonu zasadniczego. Zmienił się jeden trener. Kamil Kiereś stracił posadę z GKS Bełchatów, zastąpił go Marek Zub. Od sierpnia 2012 roku pracował w Żalgirisie Wilno, z którym zdobył mistrzostwo i Puchar Litwy, a w 2013 roku, w eliminacjach Ligi Europejskiej, wyeliminował Lecha Poznań. Teraz z Bełchatowem spróbuje jeszcze zaatakować pierwszą ósemkę, choć to zadanie wydaje się obecnie o wiele trudniejsze. Drużyna do tej lokaty traci pięć punktów, a jutro zmierzy się z Lechem Poznań, który po zwycięstwie nad Legią Warszawa odzyskał mocną wiarę w mistrzowski tytuł.
Tyle że obecnie atmosfera w stolicy Wielkopolski daleka jest od euforycznej z powodu kompromitacji w Pucharze Polski. „Kolejorz” w pierwszym meczu półfinałowym przegrał bowiem 1:3 z Błękitnymi Stargard Szczeciński. To była kompromitacja, po której trener Maciej Skorża zapowiedział konsekwencje. Jeśli Lech chce ścigać Legię, nie może sobie pozwolić na wpadki. Dziś ma trzy punkty mniej. To bardzo mało, jednak w wyścigu o tytuł znaczenie może mieć każdy jeden.
Legia po porażce w Poznaniu też potrzebowała czasu, by się podnieść, jednak to się chyba jej udało. W środę zapewniła sobie awans do finału Pucharu Polski, gromiąc w Bielsku Podbeskidzie 4:1. To był taki mecz, na który czekała i teraz do ligowych konfrontacji podejdzie spokojniej. W Wielką Sobotę zagra z Piastem Gliwice i nie powinna mieć problemów. Rywale w sześciu ostatnich spotkaniach (łącznie z pucharowymi) ponieśli pięć porażek i raz zremisowali, na nic się zdała nawet zmiana trenera. Czech Radoslav Latal zastąpił Hiszpana Angela Pereza Garcię. Hiszpan kilka dni temu poruszył opinię publiczną otwartym listem do kibiców, w którym napisał m.in., że jedną z przyczyn jego zwolnienia było niestosowanie się do żądań prezesa klubu, który chciał wpływać na decyzje dotyczące ustalania składu drużyny.
Hitem 26. kolejki powinno być spotkanie w Białymstoku. Jagiellonia wiosenne zmagania rozpoczęła porywająco, potem dostała lekkiej zadyszki. Wisła odwrotnie, zaczęła fatalnie, ale pod okiem Kazimierza Moskala odżyła. W poniedziałek spotka się z Michałem Probierzem, który kilka lat temu zastąpił go w Wiśle. – Znamy się z Michałem jeszcze z Górnika Zabrze, spędzaliśmy często czas na kawie między treningami. Potem ja zostałem zwolniony z Wisły, a Michał przyszedł bezpośrednio po mnie. Raz doszło do małego nieporozumienia, które szybko sobie wyjaśniliśmy. Takie rzeczy się zdarzają, porozmawialiśmy i dziś nie ma już żadnych niedomówień – powiedział trener „Białej Gwiazdy”. Poniedziałkowy mecz będzie niezwykle ważny dla układu tabeli, bo obie drużyny mierzą w ligowe podium. Będzie też starciem najlepszych strzelców ekstraklasy, Mateusza Piątkowskiego (14 goli) i Pawła Brożka (13).
Emocji, i to wiele, dostarczą zapewne śląskie derby. Górnik i Ruch nie plasują się może na szczycie tabeli, ale niezależnie od wszystkiego ich pojedynki rzadko zawodziły.
Ciekawie powinno być również w Bydgoszczy. Zawisza skazywany przez wielu na pewną degradację wiosną gra rewelacyjnie. W sześciu meczach zdobył 14 punktów, cztery kolejne mecze wygrał, stracił tylko jednego gola. Jeśli pokona Pogoń, będzie mógł śmiało mierzyć w obronę ligowego bytu.
Program 26. kolejki: sobota: Cracovia – Lechia Gdańsk (13.00), Śląsk Wrocław – Podbeskidzie Bielsko-Biała (15.30), PGE GKS Bełchatów – Lech Poznań (18.00), Legia Warszawa – Piast Gliwice (20.30); poniedziałek: Korona Kielce – Górnik Łęczna (13.00), Górnik Zabrze – Ruch Chorzów (15.30), Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków (18.00); wtorek: Zawisza Bydgoszcz – Pogoń Szczecin (20.30).
Piotr Skrobisz