Prawda i dobro nie podlegają głosowaniu
Piątek, 3 kwietnia 2015 (14:14)Mocne słowa w obronie małżeństwa i rodziny popłynęły dziś z Kalwarii Zebrzydowskiej. Ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski, który uczestniczył w Drodze Krzyżowej wraz z tysiącami pielgrzymów, podkreślił, że w obecnych czasach istnieje pilna potrzeba „głoszenia zdrowej nauki o człowieku, małżeństwie i rodzinie”.
Ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz z całą mocą podkreślił, że prawdziwy chrześcijanin nie będzie nigdy korzystał z niegodziwych praw, nawet uchwalonych w majestacie demokratycznego państwa.
– Prawda i dobro nie podlegają głosowaniu. Te prawa do niczego nie zmuszają. Każdy z nas ma sumienie, znamy Dekalog i mamy Ewangelię – mówił metropolita krakowski.
W bardzo krytycznych słowach pasterz Kościoła krakowskiego odniósł się do konwencji przemocowej. Z mocą mówił, że płeć człowieka jest elementem konstytutywnym jego natury. Przypominał, że człowiek rodzi się mężczyzną lub kobietą, dlatego nieporozumieniem jest zapominanie o płci biologicznej i definiowanie jej jako „społecznie skonstruowanych ról, zachowań, działań i atrybutów, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn”.
– Odpowiedzialnością za przemoc nie można obarczać małżeństwa, rodziny, całej zdrowej tradycji i dorobku cywilizacyjnego. Przyczyny przemocy leżą gdzie indziej – zaznaczył, jednocześnie krytykując katolickich parlamentarzystów, którzy głosowali za przyjęciem konwencji.
Ksiądz kardynał Dziwisz w krytycznych słowach odniósł się również do wprowadzenia do polskich aptek bez recept pigułki „dzień po”. Jak mówił, są one zagrożeniem dla zdrowia polskich kobiet.
– Paradoksem, i to złowrogim, jest fakt, że polska 15-letnia dziewczyna nie może – i słusznie – kupić w sklepie butelki piwa, ale może bez żadnych przeszkód kupić śmiercionośną pigułkę – mówił i stawiał przy tym pytanie do tych, którzy wprowadzili takie prawo: – Czy możecie dziś spać spokojnie?
Metropolita krakowski przypomniał również o stanowisku Kościoła uznającym metodę zapłodnienia in vitro jako moralnie niedopuszczalną. – Ubocznym, ale nieuniknionym jej skutkiem jest zabijanie albo zamrażanie ludzkich zarodków, czyli ludzkich istot. Cel nie uświęca środków. Pragnienie posiadania dziecka, samo w sobie słuszne, nie może być realizowane metodami niegodziwymi – podkreślił.
Mówił o projekcie uchwały o in vitro, który jest najbardziej liberalnym, a zarazem niemoralnym prawem. Zaznaczył przy tym, że dzieci urodzone dzięki tej metodzie są niewinne, a Kościół otacza je miłością i troską.
Kończąc swoje słowo, ks. kard. Dziwisz mówił, że Kościół pomaga wiernym żyć we współczesnym świecie i podążać drogą prawdy, sprawiedliwości i solidarności. Apelował, by rodziny w tym duchu wychowywały dzieci. – Ukazujmy im piękno rodzicielskiej miłości. Bierzmy w nasze ręce los polskich rodzin, nowego pokolenia – apelował.
Małgorzata Pabis