• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Walczmy o każde życie

Piątek, 3 kwietnia 2015 (03:15)

Z Kają Godek, działaczem pro-life i członkiem Zarządu Fundacji PRO - Prawo do Życia, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował o wzroście liczby legalnych aborcji w Polsce. W 2014 r. wykonano 1812 legalnych aborcji, rok wcześniej było ich 1354…

– Gratuluję aborcjonistom ich spektakularnego sukcesu. Zabić 500 dzieci więcej to dla nich z pewnością nie lada osiągnięcie... Warto się zastanowić, czy ten wzrost nie jest związany z powszechniejszym dostępem do in vitro. Aborcja i in vitro idą ze sobą w parze. In vitro towarzyszy przekonanie, że dziecko się należy i ma spełnić określone wymagania. To jest mentalność, która może mieć wpływ na zwiększenie liczby aborcji.

A jaki wpływ na ten wzrost miała sprawa prof. Bogdana Chazana?

– Cała ta sprawa miała zastraszyć środowisko lekarskie i cel ten został osiągnięty. W Polsce były szpitale, w których nie chciano wykonywać aborcji. Być może dziś już ich nie ma... Atmosfera jest trudna, bo administracja państwowa robi wszystko, aby aborcji było jak najwięcej.

Fundacja PRO – Prawo do Życia przygotowuje projekt ustawy zabraniający wykonywania aborcji w Polsce.

– Ustawa będzie nosić nazwę „o ochronie życia i zdrowia ludzkiego od poczęcia”. Obecnie prawo przewiduje trzy wyjątki pozwalające na dokonanie aborcji, a więc kwestie eugeniczne, zagrożenie życia lub zdrowia matki i podejrzenie, że dziecko zostało poczęte w wyniku czynu zabronionego. Projekt wprowadzi do polskiego systemu prawnego pełną ochronę życia dzieci poczętych. Najprawdopodobniej po Świętach Wielkanocnych marszałek Sikorski zarejestruje nasz komitet i ruszymy ze zbiórką podpisów. Najważniejsze jest to, żeby zebrać ich bardzo dużo. Dolną granicą jest 100 tys., ale my mamy nadzieję przekroczyć ją kilkakrotnie. Zachęcam do tego, aby osoby, które pragną włączyć się w zbiórkę podpisów, zgłosiły się do nas drogą e-mailową: kontakt@stopaborcji.pl. Ten wzrost wykonywanych aborcji jest wielkim wezwaniem, aby czynnie się w tę sprawę zaangażować.

Jak chcecie przekonać zwolenników aborcji, że ważne jest każde życie? Zaraz podniosą się głosy w obronie prawa do zabicia dziecka poczętego w wyniku gwałtu lub kiedy zagrożone jest życie bądź zdrowie matki.

– Ciąża nie jest stanem, który zagraża życiu. Życiu zagraża choroba. Istnieją leki, których nie należy podawać matce w ciąży, gdyż mogą zagrażać dziecku, a są niezbędne do jej leczenia. Według naszego projektu, lekarz będzie mógł podejmować działania ratujące życie matki, które będą mogły (jako skutek uboczny) doprowadzić do śmierci dziecka – i nie będzie za to karany. Nie odbieramy prawa kobiecie do ratowania swojego życia, ale to już nie jest aborcja. Absurdem jest to, że obecnie zabija się dziecko przed terapią, aby nie umarło w jej trakcie.

Z kolei dziecko poczęte w wyniku gwałtu jest ofiarą gwałtu. Tak jak nie zabijamy matki, tak i nie powinniśmy zabijać dziecka. Proponuję posłuchać, co mówią kobiety, które urodziły dziecko poczęte z gwałtu - że nie wyobrażają sobie życia bez tego dziecka. Warto też poczytać relacje osób poczętych z gwałtu, to są ludzie jak każdy z nas w pełni wartościowi i mają prawo do życia. Kara śmierci za to, że ktoś został poczęty w wyniku gwałtu, jest nieporozumieniem.

Wydaje się, że projekt ten może nie znaleźć aprobaty w obecnym parlamencie.

– Mamy rok wyborczy i to zmienia rozkład sił. W roku 2011, gdy Fundacja PRO pracowała nad podobnym projektem, też mówiono, że projekt ten nie przejdzie. A jednak wokół niego odbyła się bardzo poważna debata, a o jego ostatecznym odrzuceniu przesądziło zaledwie 5 głosów dopiero po drugim czytaniu. Wyborcy mają prawo do informacji – to, czy dany parlamentarzysta opowiada się za czy przeciw ochronie życia, to ważne kryterium dla decyzji podejmowanej nad urną wyborczą. Ochrona życia to fundamenty cywilizacji.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk