• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Nawrocki selekcjonerem siatkarek

Czwartek, 2 kwietnia 2015 (21:15)

Jacek Nawrocki został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski siatkarek. Jego pierwszym wielkim zadaniem będzie próba wywalczenia awansu na igrzyska w Rio de Janeiro.

Siatkarki pozostawały bez trenera od lutego. Wtedy z posady zrezygnował Piotr Makowski. Jego osoba wywoływała skrajne emocje, szczególnie wśród samych zawodniczek. Niektóre z nich głośno dawały wyraz swemu niezadowoleniu, podkreślając, że czują się pokrzywdzone i gorsze od kolegów po fachu, których od lat prowadzą szkoleniowcy z zagranicy, i to z najwyższej półki. Zaznajomieni z nowinkami i przede wszystkim cieszący się autorytetem. W końcu Makowski sam zrezygnował z posady.

Tymczasem siatkówka kobiet od lat u nas dołowała. Czasy, gdy sięgała po medale mistrzostw Europy, odeszły w zapomnienie, bo zadaniem ponad siły naszych reprezentantek stawało się wywalczenie samego awansu na duże imprezy. Polki spadały w rankingach, co powodowało, że oddalała się perspektywa zdobycia przez nie olimpijskiej kwalifikacji. Zawodniczki od dawna powtarzały, że marzy im się uznany selekcjoner z zagranicy. I tacy faktycznie zgłosili się do konkursu, który zorganizował PZPS. Łącznie chęć pracy z Biało-Czerwonymi wyraziło kilkunastu fachowców. Do decydującej rozgrywki przeszło dwóch.

Jednym z nich był Massimo Barbolini. Włoch to trenerska instytucja. Wraz z reprezentacją swego kraju zdobywał mistrzostwo świata i Europy, wygrywał Puchar Świata i World Grand Prix. Z drużynami klubowymi triumfował w Lidze Mistrzyń. Ktoś taki spełniał wszelkie oczekiwania siatkarek, ale selekcjonerem nie został. Działaczy przekonał Jacek Nawrocki, trener, który do tej pory nigdy nie pracował z kobietami.

Nie znaczy to jednak, że PZPS podjął samobójczą decyzję, na złość zawodniczkom. Nawrocki uchodzi bowiem za prawdziwego fachowca, maniaka siatkówki, żyjącego nią 24 godziny na dobę. Urodził się 20 sierpnia 1965 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Jest absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego. Był siatkarzem, ale wielkiej kariery nie zrobił. Od roku 2001 roku pracował w sztabie szkoleniowych PGE Skry Bełchatów, najpierw w roli drugiego trenera, a od sezonu 2009/2010 w roli pierwszego. Z drużyną zdobył dwa mistrzostwa, jedno wicemistrzostwo Polski, dwa Puchary Polski, Superpuchar Polski, dwa wicemistrzostwa i brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata oraz zajął trzecią i drugą lokatę w Lidze Mistrzów. Od kilku miesięcy był koordynatorem w Budowlanych Łódź i to był jego pierwszy kontakt z siatkówką kobiet. Teraz przejmie stery w zespole najważniejszym. Narodowym. Pogrążonym w marazmie.

„Zarząd oczekuje, że nowy selekcjoner podejmie próbę wywalczenia awansu do turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro. Jednocześnie nie mniej ważne będzie budowanie zrębów reprezentacji, która walczyć będzie o czołowe lokaty w kolejnych turniejach rangi międzynarodowej” – poinformował PZPS. Ciekawie brzmi to pierwsze zdanie. Od Nawrockiego nie wymaga się awansu, tylko próby jego wywalczenia. Co z tego wyjdzie i czy za rok, dwa PZPS obroni się przed zarzutami „grzebania” żeńskiej siatkówki, zobaczymy.

Piotr Skrobisz