• Piątek, 3 kwietnia 2020

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Bóg ich nadzieją i umocnieniem

Środa, 13 czerwca 2012 (21:44)

Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski oraz Przemysław Tytoń otwarcie przyznają, że Bóg w ich życiu jest bardzo ważny, i nie wstydzą się przyznać do swojej wiary.

Polscy piłkarze obalają stereotyp, że w Boga wierzą tylko strasze czy schorowane osoby. Jednocześnie pokazują, że młodość, popularność i sława nie przeszkadzają w byciu katolikiem.

Niezwykłym obrazkiem podczas piątkowego meczu Polska - Grecja była obrona rzutu karnego podyktowanego po faulu Wojciecha Szczęsnego na Dimitrisie Salpingidisie. Polak, będąc w sytuacji sam na sam i chcąc nie dopuścić do strzału na pustą bramkę, sfaulował greckiego zawodnika, w wyniku czego  sędzia podyktował rzut karny i przyznał Szczęsnemu czerwoną kartkę. Zmienił go wówczas Przemysław Tytoń. Serca wielu Polaków na kilka sekund zamarły. W tym samym czasie Tytoń na chwilę ukląkł w bramce, odmówił krótką modlitwę i przeżegnał się, a następnie wstał, by w skupieniu zatrzymać strzał Georgiosa Karagounisa. Tytoń dla wielu Polaków stał się niekwestionowanym bohaterem tamtejszego spotkania, choć sam się za takiego nie uważa. – Czułem to, że kibice liczą na mnie. Zremisowaliśmy i teraz każdy uważa mnie za bohatera, a ja się za takiego nie uważam, bo wszyscy dołożyliśmy jakąś cegiełkę do tego spotkania – powiedział bramkarz w wywiadzie dla UEFA.com. Swoim zachowaniem tuż przed obroną karnego pokazał, że nie wstydzi się swojej wiary i jest ona dla niego pomocą. - Wierzę w przeznaczenie. I w to, że Bóg pomaga mi w ważnych momentach. Dziękuję Mu, że było mi dane zrobić coś takiego – skomentował po meczu Tytoń.

O tym, że wiara w życiu codziennym jest niezwykle ważna, przekonywał Jakub Błaszczykowski, który wziął udział w akcji „Nie wstydzę się Jezusa”. - Rozumiem, że wiara może być dla kogoś sprawą indywidualną, aczkolwiek dla mnie osobiście jest bardzo ważną rzeczą. Myślę, że każdy z nas w momencie, w którym jest ciężko, kiedy są problemy i nie można już liczyć na lekarzy, na inne rzeczy, wtedy zaczyna się odwoływać do wiary, wtedy są te momenty, kiedy prosi się Jezusa, Boga, aby dał zdrowie, nie zawsze pamiętając o tym na co dzień. Dlatego ja osobiście z dużą wiarą na co dzień i z dużym przekonaniem o tym, że Chrystus pomaga w życiu codziennym, staram się w pewnym sensie namawiać ludzi do tego, aby nie zapominali o tym, co jest dla nas najważniejsze, czyli wiara i modlitwa – wyznał piłkarz Borussi Dortmund i pomocnik polskiej reprezentacji.

Do wiary w Chrystusa przyznał się jego klubowy kolega Robert Lewandowski, który także dołączył do akcji „Nie wstydzę się Jezusa”. - We współczesnym świecie wszystko idzie bardzo szybko, nieraz zapominamy o naszych wartościach i o tym, co tak naprawdę jest dla nas najważniejsze. Dlatego też ta wiara pomaga mi na boisku, ale też i poza nim, aby być po prostu dobrym człowiekiem i popełniać jak najmniej błędów – powiedział najlepszy polski napastnik w zespole Franciszka Smudy.

Wczoraj Polacy zmierzyli się z reprezentacją Rosji. Spotkanie rozegrane na Stadionie Narodowym w Warszawie zakończyło się remisem 1:1. Kolejny mecz Biało-Czerwoni rozegrają 16 czerwca, sobotę, z Czechami.

Iza Kozłowska