Dziś w „Naszym Dzienniku”
Kochanych rodziców mam
Wtorek, 31 marca 2015 (02:10)Zamyślenia wielkopostne 2015 „Wiarą znudzonemu”
Wielki Wtorek
Białej gorączki dostaję, gdy jakiś tam gej
wciska mi ciemnotę, że dwóch chłopów
może wychować dziecko, że dwie lesbijki
mogą być rodzicami. To aż tak nisko upadliśmy?
Będzie gorzej.
Geje będą prezydentami,
rodzice będą partnerami,
a tęcza gejowska będzie szyderstwem
na placu naszego Zbawiciela.
Diabelska to rzecz i diabli wszystko wezmą.
A ja będę śpiewał za panią Urszulą…
Cudownych rodziców mam.
Nie mam, bo już odeszli.
Modlę się za nich, całuję ich zdjęcia,
proszę, aby przyszli choć we śnie,
i przychodzą.
Mama, jaka Ty byłaś śliczna.
Kochałem Twoje długie warkocze,
jakie Ty miałaś duże, niebieskie oczy,
a gdy ubrałaś się w pasiak od święta,
to byłaś dla mnie jak pani z obrazu.
Jednego tylko mi nie powiedziałaś:
Gdy ludzie wyszli z kościoła,
to tak długo klęczałaś przed obrazem
Świętej Anny. O co się wtedy modliłaś?
Dziś już wiem.
Oj, mamuś, mamuś!
Jak Ty mi teraz jesteś potrzebna.
Tata kochany! Taki jesteś przystojniak
na tym zdjęciu w mundurze.
Lubiłem Cię, gdy się modliłeś.
Taki byłeś wtedy cieplutki i dobry.
A wiesz, za co najbardziej Ci dziękuję?
Za to, żeś mnie tak wysoko podniósł,
abym zobaczył, jak dziadziuś
prowadził księdza w procesji,
bo Pan Jezus był taki ciężki.
Pewnie dlatego tak lubię
Boże Ciało w Łowiczu.
I jeszcze pamiętam, jak po śmierci mamy
pokazałeś nam obraz Matki Boskiej
i powiedziałeś:
Teraz Ona będzie naszą Mamą.
I tak się stało.