W Brzegach czekają na Franciszka
Sobota, 28 marca 2015 (20:03)Już jutro ks. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski, oficjalnie ogłosi, że spotkanie Ojca Świętego z młodymi w czasie ŚDM w 2016 roku odbędzie się w... Brzegach – niewielkiej wsi pod Krakowem.
Mieszkańcy Brzegów i okolic nie kryją radości i już przygotowują się na ten szczególny czas.
– Mamy nadzieję, że będziemy mogli poczęstować Ojca Świętego naszym regionalnym przysmakiem – kiszką flisaka – mówią.
Na spotkaniu z Papieżem organizatorzy spodziewają się co najmniej 2 milionów uczestników.
Małgorzata Krasoń, sołtys Brzegów, oprowadzając nas po ogromnym terenie, od razu wyjaśnia, że wszystko będzie się odbywać w powstającej tam Strefie Aktywności Gospodarczej. Obecnie trwają już zaawansowane prace.
Krasoń wskazuje miejsce dla lądowiska dla helikoptera, którym przybędzie do młodych Franciszek (obok klubu sportowego Gwiazda). Zaraz obok wytypowano miejsce dla postoju karetek.
– Mamy tu do zagospodarowania 480 hektarów, więc miejsca dla wszystkich wystarczy. Chcemy tu blisko przygotować nawet pole namiotowe – zaznacza Małgorzata Krasoń.
Atutem Brzegów jest na pewno dobra komunikacja. – Nieopodal mamy autostradę. Niedaleko jest kolej, a budujemy jeszcze drogę. Stąd do Łagiewnik jest zaledwie 20 minut samochodem – zaznacza, zapewniając, że na pewno ze wszystkim zdążą na lipiec 2016 roku.
– Zastanawiamy się, jak ugościć Ojca Świętego i młodych. Damy im, co mamy najlepsze. Zapewne przygotujemy naszą, brzeską potrawę – kiszkę flisaka. To danie przyrządzane z boczku, wiejskiej kiszki, kiełbasy, smalcu i cebuli. Jest bardzo smaczne i zdrowe. Papieżowi na pewno by smakowało, bo on lubi wszystko to, co proste. Zapewne dlatego wybrał Brzegi, a nie Kraków – mówi.
Brzegi to mała miejscowość, która liczy 558 mieszkańców, zaledwie 240 numerów domów.
Małgorzata Pabis