• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Fabiański w bramce

Sobota, 28 marca 2015 (18:20)

Łukasz Fabiański będzie strzegł polskiej bramki w niedzielnym meczu z Irlandią w eliminacjach piłkarskich mistrzostw Europy 2016 – poinformował na dzisiejszej konferencji prasowej w Dublinie selekcjoner Adam Nawałka.

Obsada bramki wywoływała największe zainteresowanie. Wojciech Szczęsny, który dotychczas był podstawowym bramkarzem drużyny Nawałki, od początku roku jest rezerwowym w Arsenalu Londyn. W powszechnej opinii o miejsce w reprezentacji walczyli więc Artur Boruc i Fabiański.

– To był bardzo trudny wybór, bo wszyscy trzej bramkarze świetnie prezentowali się na tym zgrupowaniu. Jednak wierzę, że Łukasz pomoże nam w odniesieniu korzystnego wyniku. Jestem bardzo zadowolony z postawy całej trójki. Wczoraj przekazałem tę decyzję Łukaszowi. Rozmawiałem również z Arturem i Wojtkiem. Obaj podeszli do tego z dużym zrozumieniem – powiedział selekcjoner Biało-Czerwonych.

Na lotnisku w Dublinie polskich piłkarzy witało kilkuset kibiców.

– Jesteśmy pod wrażeniem przywitania na lotnisku. Serce rośnie, kiedy widzi się takie wsparcie. Mam olbrzymią satysfakcję, że jesteśmy drużyną, dzięki której odżyła wiara kibiców, i to widać na każdym kroku – podkreślił Nawałka.

Podobne odczucia mieli dwaj piłkarze, którzy uczestniczyli w sobotniej konferencji prasowej: Grzegorz Krychowiak i Arkadiusz Milik.

– Powitanie było wyjątkowe. Graliśmy tutaj dwa lata temu i pamiętamy atmosferę. Zdajemy sobie sprawę z rangi tego spotkania i wiemy, że przyjdzie nam walczyć z twardym rywalem. Dlatego liczymy na wsparcie kibiców. Dwa dni temu byłem lekko przeziębiony, ale wczoraj już normalnie trenowałem i wszystko jest w porządku – przyznał Krychowiak.

W takim samym nastroju był Arkadiusz Milik.

– Naprawdę to zrobiło wrażenie. Jednak muszę szczerze przyznać, że spodziewaliśmy się takiego wsparcia – ocenił napastnik Ajaksu Amsterdam.

Bardzo pozytywnie o zespole Biało-Czerwonych wypowiadał się selekcjoner Irlandii Martin O’Neill.

– Jest nam bardzo miło słyszeć takie opinie. Nie dziwię się, że obraz naszej reprezentacji się poprawił. Jednak nie chcemy bujać w obłokach. Spodziewamy się bardzo intensywnej gry ze strony rywali. Zawodnicy Irlandii są świetnie wyszkoleni, bo większość z nich gra w Premiership – jednej z najlepszych lig na świecie. Potrzebujemy zwycięstwa i z takim nastawieniem wyjdziemy na to spotkanie – podkreślił Nawałka.

Biało-Czerwoni z dorobkiem 10 punktów przystępują do tego spotkania jako liderzy grupy D. Irlandczycy, Szkoci i Niemcy mają o trzy oczka mniej.

– Nasza drużyna zrobiła duży postęp. Przede wszystkim liczy się gra zespołowa. To jest największy atut mojego zespołu. Cały czas się rozwijamy i jutro będzie okazja, aby to potwierdzić. Ważne jest odpowiednie nastawienie. To było widać od początku zgrupowania w Warszawie. Koncentracja i odpowiednie wejście w trening świadczy o dużej świadomości zawodników. Jutro przekonamy się, czy jesteśmy na kolejnym etapie w tym rozwoju – ocenił polski szkoleniowiec.

Według irlandzkich mediów, gospodarze zagrają w ustawieniu 3-5-2.

– Zawsze musimy być przygotowani na różne warianty. Przypuszczamy jednak, że wyjdą w tradycyjnym ustawieniu 4-4-2. To gwarantuje stabilność drużyny. Jednak jesteśmy przygotowani na różne warianty gry – ocenił Nawałka.

W powszechnej opinii Irlandczycy prezentują bardzo agresywny i brutalny styl gry.

– Zdajemy sobie sprawę, że w dzisiejszym futbolu każde zwycięstwo trzeba wybiegać i wywalczyć. Same umiejętności nie wystarczą. Wiemy, że nasi najbliżsi rywale grają bardzo agresywnie i tym samym musimy odpowiedzieć. Jednak nie popadajmy w paranoję, bo będzie sędzia, który nad wszystkim będzie panował – zakończył Krychowiak.

Mecz Irlandia – Polska odbędzie się w niedzielę w Dublinie o godz. 20.45.

RP, PAP