Starcie siatkarskich gigantów
Sobota, 28 marca 2015 (12:54)Dziś w Berlinie rozpoczyna się turniej finałowy siatkarskiej Ligi Mistrzów. O prymat najlepszej klubowej drużyny Europy powalczą cztery najlepsze zespoły tegorocznej edycji tych elitarnych rozgrywek, wśród nich dwa polskie.
Final Four Ligi Mistrzów to marzenie każdej klubowej drużyny. Do turnieju finałowego awansowały cztery najlepsze drużyny tegorocznych rozgrywek: Zenit Kazań, Asseco Resovia Rzeszów, PGE Skra Bełchatów i gospodarz turnieju Berlin Recycling Volleys.
Fakt, że w najlepszej czwórce są dwa polskie zespoły, świadczy o sile polskiej siatkówki.
W pierwszej parze półfinałowej o godz. 17.00 w Max-Schmeling Halle w Berlinie zmierzą się Zenit Kazań i Berlin Recycling Volleys.
Pewne natomiast jest to, że w jutrzejszym finale o złoto zagra polska drużyna, bo w drugiej parze półfinałowej o godz. 20.00, po raz pierwszy w historii tych rozgrywek, zmierzą się dwa polskie zespoły: PGE Skra Bełchatów i Asseco Resovia Rzeszów. Pojedynki tych drużyn w lidze zawsze są pełne emocji i na najwyższym poziomie.
Patrząc na ostatnie wyniki ligowych zmagań, może się wydawać, że PGE Skra Bełchatów jest w nieco gorszej formie. Świadczy o tym chociażby wynik rywalizacji o finał mistrzostw Polski, w którym bełchatowianie przegrywają z Lotosem Treflem Gdańsk, a także styl zwłaszcza ostatniego meczu, w którym aktualny mistrz Polski u siebie przegrał z gdańszczanami, nie wygrywając nawet seta. Nie jest to jednak żaden prognostyk przed dzisiejszym meczem z Resovią, bo PGE Skra prowadzona przez Miguela Falascę to klasowa drużyna, która w drodze do berlińskiego finału pokonała takie siatkarskie potęgi, jak chociażby włoskie kluby Cucine Lube Treia czy Sir Safety Perugia.
Z kolei Asseco Resovia Rzeszów gra w tym roku znakomicie. Zasadniczy sezon ligowy Resovia zakończyła na pierwszym miejscu, ponadto po zwycięstwach nad Jastrzębskim Węglem jako pierwsza awansowała też do finału PlusLigi. Natomiast Final Four Ligi Mistrzów siatkarzom z Rzeszowa zapewniły wygrane m.in. z VFB Friedrichshafen i Lokomotivem Nowosybirsk.
Mecz o trzecie miejsce zostanie rozegrany jutro o godz. 13.00, zaś finał o godz. 15.45.
Mariusz Kamieniecki