Dziś w „Naszym Dzienniku”
Obowiązek czy potrzeba
Sobota, 28 marca 2015 (02:12)Zamyślenia wielkopostne 2015 „Wiarą znudzonemu”
Mój towarzysz wiarą znudzony
mówi: do Kościoła w niedzielę,
do spowiedzi na Wielkanoc i chrzest, i ślub, i pogrzeb to trochę za dużo.
Oczywiście, jeśli sobie wszystkiego nie uporządkujesz i nie wytłumaczysz, dlaczego ja to czynię,
to wszystko będzie nie do zniesienia,
ale jeśli odczujesz w sercu,
że ja nie mogę żyć bez Komunii Świętej, to zatęsknisz za każdą niedzielą.
Jeśli nie odczujesz w sumieniu,
że ja nie mogę nosić w sobie tego piekła, to się będziesz męczył i znudzisz się wiarą.
Ale jeśli wierzysz ze wszystkich sił
i kochasz z całego serca,
to wszystko będzie dla Ciebie radością, bo brzemię Chrystusa jest lekkie, a jarzmo Jego słodkie
(Mt 11,30). Trzy przeżycia są głęboką potrzebą serca w życiu człowieka wierzącego:
1) Modlitwa: każde przeżycie jest dla człowieka wierzącego okazją do modlitwy.
Dla mnie wszystko jest modlitwą.
Gdyby bezbożni w Sejmie, w rządzie, w domu modlili się, nie czyniliby błędów i nie mówiliby tylu głupstw.
2) Spowiedź, ale z całym przeżyciem sakramentu pokuty: rachunkiem sumienia, żalem i zadośćuczynieniem, jest pragnieniem każdego, aby uwolnić się od ciężaru grzechu.
Wy, Aniołowie, nie wiecie,
co to jest radość przebaczenia,
bo wy się nie spowiadacie.
3) Msza Święta. Czekam na niedzielę.
Dla mnie jest ona dniem świętym,
bo w niedzielę Pan Jezus zmartwychwstał i zesłał Ducha Świętego.
Idę do Komunii Świętej,
bo bez Tego Chleba nie mogę żyć,
bo jeżeli Bóg ze mną, to któż przeciwko mnie? (por. Rz 8,31)
Ks. bp JÓZEF ZAWITKOWSKI