Katastrofa samolotu w Alpach
Wtorek, 24 marca 2015 (12:32)Na południu francuskich Alp rozbił się samolot linii Germanwings - airbus A320, który leciał z Barcelony do Duesseldorfu. Do katastrofy doszło w okolicach miejscowości Barcelonnette. Na pokładzie airbusa było 144 pasażerów i sześciu członków załogi.
Na pokładzie airbusa A320 według informacji przekazanych przez przewoźnika było 150 pasażerów i 6 członków załogi.
Z kolei prezydent Francji François Hollande poinformował, że najprawdopodobniej wszyscy pasażerowie zginęli.
Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, że jest wstrząśnięta doniesieniami o katastrofie samolotu, którym lecieli głównie Niemcy, i ogłosiła, że odwołała dzisiejsze spotkania.
Poruszony informacjami o katastrofie jest również premier Hiszpanii Mariano Rajoy. Według jego wiedzy, na pokładzie było najpewniej 45 hiszpańskich obywateli.
Francuski sekretarz stanu ds. transportu Alain Vidalies poinformował, że maszyna rozbiła się w „ośnieżonym regionie, niedostępnym” dla samochodów. Zastrzegł jednak, że mogą tam dotrzeć śmigłowce.
Według Vidaliesa, w chwili katastrofy nie panowały tam „szczególnie złe warunki pogodowe”.
Polskie służby konsularne – jak zawsze w takich sytuacjach – sprawdzają, czy na pokładzie samolotu linii Germanwings, który leciał z Barcelony do Duesseldorfu i rozbił się na południu francuskich Alp, nie było Polaków – powiedział rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.
W wyniku katastrofy z planów przeprowadzenia strajku wycofał się związek zawodowy francuskich kontrolerów lotów SNCTA.
RS, PAP