• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Teraz przewoźnicy

Poniedziałek, 23 marca 2015 (10:42)

Od godziny 10.00 trwa protest przewoźników. Ich decyzja jest reperkusją niemieckich przepisów o płacy minimalnej i planach wprowadzenia podobnych przez Francję. Transportowcy blokują najważniejsze węzły komunikacyjne w kraju.

Z utrudnieniami na drogach mogą się spotkać kierowcy poruszający się po drogach Dolnego Śląska, Kujaw, Mazowsza, Lubelszczyzny, Małopolski, Podlasia, a także województw lubuskiego i zachodnio-pomorskiego.

Niemieckie przepisy o płacy minimalnej obowiązują od początku tego roku. Na ich mocy polski przewoźnik musi płacić swojemu kierowcy pracującemu na terenie Niemiec 8,5 euro za godzinę. Według przepisów polscy przewoźnicy są także zobligowani do przedstawienia stronie niemieckiej dokumentów przedstawiających zarobki kierowców. Dokument ten musi być sporządzony w języku niemieckim.

Przewoźnicy chcą także zmusić rządzących do bardziej zdecydowanej postawy wobec Rosji. Ich zdaniem, rząd nieskutecznie egzekwuje ich prawa wynikające z umowy z Rosją o wykonywaniu transportu drogowego.

W miniony piątek, 20 marca, przewoźnicy spotkali się z ministrem infrastruktury i rozwoju Marią Wasiak. Jak stwierdzili, rozmowa z minister nie przyniosła oczekiwanych przez nich rezultatów. Minister zobligowała się do zorganizowania spotkania przewoźników z premier Ewą Kopacz.

Polska jest jednym z liderów europejskiego transportu i nasze firmy stanowią 25 proc. rynku. Nowe przepisy znacznie ograniczają konkurencyjność polskich firm. 

Rafał Stefaniuk