• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Triumf Domraczewej

Niedziela, 22 marca 2015 (20:06)

Białorusinka Daria Domraczewa zdobyła Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej biatlonowego Pucharu Świata. Weronika Nowakowska-Ziemniak, najlepsza z Polek, sezon ukończyła na 14 miejscu.

Ostatnie zawody odbywały się w  Chanty-Mansyjsku. Nowakowska-Ziemniak wybrała się tam jako jedyna z naszych reprezentantek. Miała konkretny cel, była nim lokata w czołowej dziesiątce Pucharu Świata. Musiała tylko zanotować trzy udane biegi, a po znakomitych dla niej mistrzostwach świata, na których zdobyła srebrny i brązowy medal, wydawało się to realne.

Niestety tym razem podróży na Syberię nie będzie wspominała dobrze, bo żadnego z trzech startów nie mogła zaliczyć do dobrych. W dzisiejszym biegu ze startu wspólnego na 12,5 km zajęła 24. miejsce. Trochę „pomogły” jej w tym rywalki, a konkretnie jedna. Już na pierwszym okrążeniu naszą reprezentantkę „podcięła” Kanadyjka Rosanna Crawford, która chwilę wcześniej się wywróciła. Polka straciła nie tylko równowagę, ale i uszkodziła sprzęt. Puchar Świata ukończyła na 14. lokacie.

Niedzielną rywalizację wygrała Niemka Laura Dahlmeier, która wyprzedziła Czeszkę Gabrielę Soukalovą oraz dwukrotną złotą medalistkę mistrzostw w Kontiolahti Francuzkę Marie Dorin Habert. Oczy obserwatorów były jednak zwrócone na Domraczewą oraz Kaisę Makarainen, czyli dwie biatlonistki walczące ze sobą o Kryształową Kulę. Bliżej celu była Białorusinka, prowadząca w klasyfikacji generalnej, lecz Finka nie składała broni. Makarainen szans pozbawiła się jednak sama. Nie wytrzymała presji, oddała aż pięć niecelnych strzałów, zajęła 13. miejsce. Domraczewa nie musiała się nawet specjalnie wysilać, metę minęła na czwartej pozycji, to wystarczyło do pierwszej w karierze Kryształowej Kuli.

Niewiele jednak zabrakło, aby dzisiejsze zmagania odbywały się w zupełnie innej otoczce. W sobotnim biegu na dochodzenie Domraczewa była bowiem blisko katastrofalnego błędu. Czy to stres, czy brak koncentracji spowodował, że gdy dobiegła do strzelnicy po raz drugi, szykowała się do celowania w pozycji stojąc. Gdyby zaczęła, od razu zostałaby zdyskwalifikowana. Kątem oka dostrzegła jednak Makarainen, która na swoim stanowisku się położyła. Białorusinka natychmiast się otrząsnęła i poszła w ślady najgroźniejszej rywalki. W ten sposób uniknęła problemów, a bieg wygrała – prawdopodobnie kluczowy w walce o Kryształową Kulę.

Piotr Skrobisz