Marginalizacja lekcji religii
Piątek, 26 października 2012 (01:56)To, co dziś w sprawie nauczania religii robi polski rząd, prowadzi do marginalizacji tego przedmiotu w szkołach - mocne słowa ks. bp. Marka Mendyka, przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego KEP. Gremium to po raz kolejny zaapelowało do Ministerstwa Edukacji Narodowej o nowelizację rozporządzenia w sprawie miejsca religii w ramowym planie nauczania.
- Widzimy wyraźnie złą wolę rządzących, by zaistniały problem rozwiązać - podkreślił w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ks. bp Marek Mendyk. - Potrzebna jest nam dziś wielka krucjata modlitwy za Polskę i polską szkołę - dodał.
W opublikowanym wczoraj komunikacie Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski wyraża niepokój o dalsze losy nauczania religii w szkole.
Powodem jest brak reakcji Ministerstwa Edukacji Narodowej na wielokrotne domaganie się przez Kościół przywrócenia zapisu sytuującego religię/etykę w ramowym planie nauczania.
"Komisja apeluje o wznowienie rozmów z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji Narodowej i wpisanie tego przedmiotu do ramowego planu nauczania. Wbrew zapewnieniom MEN z samorządów napływają sygnały, że umieszczenie religii jedynie w szkolnym, a nie w ramowym planie nauczania, zmienia jednak jej status i może skutkować np. próbami wprowadzania odpłatności za nauczanie religii" - czytamy w komunikacie podpisanym przez sekretarza komisji ks. Marka Korgula.
Milczenie MEN
Autorzy dokumentu zwracają uwagę, że liczne wyjaśnienia i komunikaty ze strony MEN w tej sprawie nie są dla samorządów wiążące, ponieważ w odróżnieniu od rozporządzeń nie są one aktami prawnymi.
Jak przypomina ks. bp Marek Mendyk, zaraz po rozpoczęciu nowego roku szkolnego miało dojść do spotkania przedstawicieli rządu ze stroną kościelną, na którym miały zostać poczynione nowe ustalenia w tej kwestii.
- Ustaliliśmy wspólnie, że kiedy nowe rozporządzenie wejdzie w życie - a weszło z dniem 3 września - zostanie ustalony termin takiego spotkania, w czasie którego wspólna komisja przygotuje znowelizowane rozporządzenie przywracające naukę religii do ramowego planu nauczania. Tylko taki zapis nas interesuje i mamy nadzieję, że MEN, które wyrażało dobrą wolę w tym względzie, nie wycofa się ze swoich obietnic - podkreśla ksiądz biskup.
Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP poinformował, że już 21 września br. zostało wysłane do MEN pismo z żądaniem dokończenia tematu. Choć minęło ustawowe 30 dni, odpowiedź nie przyszła.
- Nie czekamy już na krok MEN, ale podejmujemy działania. Jeszcze na wiosnę minister Krystyna Szumilas uspokajała mnie, że temat jest prosty do załatwienia, a teraz nic nie robi w tej sprawie. Już wtedy pytałem panią minister, dlaczego woli tłumaczyć się, że nic rzekomo się nie zmienia się w nauczaniu religii, zamiast po prostu przywrócić pierwotny zapis - przypomina ksiądz biskup.
Niepokojące sygnały
Tymczasem w wielu miejscach pojawiają się bardzo niepokojące sygnały. Jak udało się nam ustalić, do samorządów wpływają listy od lewicowych polityków z zapytaniem, ile kosztuje w danym mieście nauczanie religii, co może świadczyć o kolejnych ruchach w tej sprawie.
- Już mówi się o zmniejszeniu liczby godzin religii z powodu braku funduszy. Bardzo trudna sytuacja panuje w wielu przedszkolach, gdzie lekcje religii prowadzone są albo wcześnie rano przed godziną 8.00, albo po 13.00. W dodatku dyrektorzy mówią rodzicom, że muszą znaleźć jakieś źródło finansowania katechetów, jeśli religia ma być w placówce. To za chwilę będzie działo się również w szkołach i doprowadzi do marginalizacji lekcji religii - ostrzega ks. bp Mendyk.
W wydziale informacji MEN zapewniano "Nasz Dziennik", że znana jest im treść komunikatu Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.
W przesłanym na prośbę jednego z pracowników piśmie zapytaliśmy, czy MEN planuje w najbliższym czasie wznowić rozmowy z przedstawicielami Kościoła, tak by zmienić zapis w rozporządzeniu MEN, który przywróci religię do ramowego planu nauczania, oraz czy będzie jakaś reakcja MEN na Komunikat Komisji Wychowania Katolickiego KEP z dnia 22.10.2012 roku. Niestety, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Wykładowca prawa kanonicznego na UKSW w Warszawie ks. prof. Wojciech Góralski przypomina w rozmowie z "Naszym Dziennikiem", że nauczanie religii w szkołach i przedszkolach gwarantuje Polakom konkordat - art. 12 ust. 1.
- Organizowanie, prowadzenie i finansowanie religii to święty obowiązek państwa. Zapis w konkordacie "gwarantuje", co oznacza - finansuje. Nie może więc być tak, że na nauczanie religii w polskich szkołach nie będzie pieniędzy - podkreśla ks. prof. Góralski.
Małgorzata Pabis