Kolarski monument z Polakami
Sobota, 21 marca 2015 (09:51)W niedzielę uwaga sympatyków kolarstwa skupi się na jednym z najważniejszych klasyków, wyścigu Mediolan-San Remo. Na starcie nie zabraknie Polaków, m.in. mistrza świata Michała Kwiatkowskiego i debiutującej w tej imprezie grupy CCC Sprandi Polkowice.
Mediolan-San Remo jest pierwszym z pięciu najważniejszych klasyków, nazywanym wiosennymi mistrzostwami świata. Pierwszym, najtrudniejszym i najdłuższym. W tym uczestnicy pokonają aż 293 kilometry. Na ostatnich 25 znajdą się dwa słynne podjazdy, pod Cipressę (o długości 5,6 km i średnim nachyleniu 4,1 proc.) i Poggio (3,7 km i 3,7 proc.). Od szczytu tego ostatniego do mety pozostanie 5,5 km, na których wszyscy spodziewają się niewiarygodnej walki. W przeszłości często o wynikach decydował sprinterski finisz.
- Wielokrotnie startowaliśmy już w imprezach UCI World Tour, ale Mediolan-San Remo jest wyjątkowy. To jeden z kolarskich monumentów, marzenie wielu zawodników. To również najdłuższy profesjonalny wyścig szosowy na świecie i nigdy zwycięzca nie jest tam przypadkowy. Wszyscy zawodnicy, którzy pojadą w „wiosennych mistrzostwach świata”, muszą być w optymalnej formie. Prawie 300-kilometrowy dystans nie jest czymś, z czym zawodnicy spotykają się często, więc wymaga on specjalnego przygotowania – powiedział Piotr Wadecki, dyrektor sportowy CCC Sprandi Polkowice, która w niedzielę po raz pierwszy stanie na starcie tej imprezy.
– Nie nakładamy na kolarzy żadnej presji. Wyścig jest wystarczająco ciężki i nie potrzebują oni dodatkowego balastu. Stajemy na starcie w roli „czarnego konia” i z tej pozycji będziemy próbować atakować – dodał.
W barwach polkowickiej ekipy pojadą: Grega Bole, Adrian Kurek, Tomasz Kiendyś, Jarosław Marycz, Bartłomiej Matysiak, Maciej Paterski, Christian Delle Stelle i Branislau Samoilau.
Na starcie nie zabraknie też Kwiatkowskiego. Mistrz świata dwukrotnie podążał już z Mediolanu do San Remo, ale nigdy nie dojechał do mety. W niedzielę ma być jednym z liderów grupy Etixx-Quick Step, obok Czecha Zdenka Stybara i Brytyjczyka Marka Cavendisha, który w 2009 roku w tej imprezie okazał się najlepszy. Kwiatkowskiemu będzie pomagał m.in. Michał Gołaś, a w takich samych rolach w swych grupach wystartują Bartosz Huzarski (Bora-Argon) i Maciej Bodnar (Tinkoff-Saxo).
Z grona reprezentantów Polski najlepsze wspomnienia z wiosennych mistrzostw świata ma Zbigniew Spruch. W 1999 roku ukończył je na trzecim, a rok później na czwartym miejscu. Najwięcej zwycięstw zanotował Belg Eddy Merckx – siedem.
Piotr Skrobisz