21 ofiar zamachu w Tunezji
Czwartek, 19 marca 2015 (06:27)Władze Tunezji oficjalnie poinformowały, że w zamachu na muzeum zginęło 21 osób, wśród ofiar śmiertelnych jest jeden Polak. Wcześniej informowano o 22 ofiarach śmiertelnych. Z kolei polskie MSZ mówi o dwóch zabitych Polakach.
Według premiera Tunezji Habiba Essida, wśród ofiar śmiertelnych było: 5 Japończyków, 4 Włochów, 2 Kolumbijczyków, 2 Hiszpanów, 1 Australijczyk, 1 Polak i 1 Francuz. Tożsamości jednej osoby, która zginęła, jeszcze nie ustalono.
Premier poinformował też, że w zamachu 44 osoby zostały ranne, wśród nich: 13 Włochów, 7 Francuzów, 4 Japończyków, 2 obywateli RPA, 1 Polak, 1 Rosjanin i 6 Tunezyjczyków. Essid nie podał narodowości pozostałych rannych.
Informacje podane przez tunezyjskiego premiera różnią się od wcześniej podanych przez polskie MSZ.
Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna podał w czwartek rano, że według najnowszych doniesień w zamachu w Tunisie zginęło dwóch Polaków, dwie osoby są zaginione, a dziewięcioro Polaków zostało rannych.
– Ta liczba zabitych, ofiar zamachu wczorajszego, ciągle się zmienia; w nocy mieliśmy kilka informacji, podaje je Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Tunezji. Jeśli chodzi o polskie ofiary, to z tych potwierdzonych możemy dzisiaj z całą stanowczością – bo rozmawiałem i z ambasadorem, i z konsulem jeszcze dzisiaj rano, nad ranem – to są dwie osoby, które zginęły, dwie osoby, które są zaginione i dziewięć osób, które przebywają w szpitalach, są ranne – powiedział Schetyna w TVP Info.
Wczoraj po południu polskie MSZ uruchomiło specjalną infolinię w sprawie ataku. Informacje można uzyskać pod numerem telefonu +48225238880.
Muzeum archeologiczne i historyczne Bardo znajduje się ok. 4 km od centrum Tunisu i jest zaliczane do największych atrakcji turystycznych stolicy.
Tunezyjskie władze informowały, że w wymianie ognia po ataku na muzeum zginęło dwóch uzbrojonych napastników, a dwóch lub trzech może być na wolności. Napastnicy, ubrani w mundury wojskowe, otworzyli ogień do turystów, gdy ci wychodzili z autokaru, a następnie zapędzili ich do wnętrza gmachu muzeum.
W chwili dokonania ataku w muzeum znajdowało się ok. 100 turystów.
Prezydent Tunezji Bedżi Kaid Essebsi oświadczył, że władze jego kraju zrobią wszystko w celu zapobieżenia nowym atakom. Podkreślił, że przed całym regionem stoi to samo wyzwanie; przywołał przykład sąsiedniej Libii, która pogrążyła się w chaosie i gdzie aktywnie działa dżihadystyczna organizacja zbrojna Państwo Islamskie.
RP, PAP