• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

21 ofiar zamachu w Tunezji

Czwartek, 19 marca 2015 (06:27)

Władze Tunezji oficjalnie poinformowały, że w zamachu na muzeum zginęło 21 osób, wśród ofiar śmiertelnych jest jeden Polak. Wcześniej informowano o 22 ofiarach śmiertelnych. Z kolei polskie MSZ mówi o dwóch zabitych Polakach.

Według premiera Tunezji Habiba Essida, wśród ofiar śmiertelnych było: 5 Japończyków, 4 Włochów, 2 Kolumbijczyków, 2 Hiszpanów, 1 Australijczyk, 1 Polak i 1 Francuz. Tożsamości jednej osoby, która zginęła, jeszcze nie ustalono.

Premier poinformował też, że w zamachu 44 osoby zostały ranne, wśród nich: 13 Włochów, 7 Francuzów, 4 Japończyków, 2 obywateli RPA, 1 Polak, 1 Rosjanin i 6 Tunezyjczyków. Essid nie podał narodowości pozostałych rannych.

Informacje podane przez tunezyjskiego premiera różnią się od wcześniej podanych przez polskie MSZ.

Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna podał w czwartek rano, że według najnowszych doniesień w zamachu w Tunisie zginęło dwóch Polaków, dwie osoby są zaginione, a dziewięcioro Polaków zostało rannych.

– Ta liczba zabitych, ofiar zamachu wczorajszego, ciągle się zmienia; w nocy mieliśmy kilka informacji, podaje je Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Tunezji. Jeśli chodzi o polskie ofiary, to z tych potwierdzonych możemy dzisiaj z całą stanowczością – bo rozmawiałem i z ambasadorem, i z konsulem jeszcze dzisiaj rano, nad ranem – to są dwie osoby, które zginęły, dwie osoby, które są zaginione i dziewięć osób, które przebywają w szpitalach, są ranne – powiedział Schetyna w TVP Info.

Wczoraj po południu polskie MSZ uruchomiło specjalną infolinię w sprawie ataku. Informacje można uzyskać pod numerem telefonu +48225238880.

Muzeum archeologiczne i historyczne Bardo znajduje się ok. 4 km od centrum Tunisu i jest zaliczane do największych atrakcji turystycznych stolicy.

Tunezyjskie władze informowały, że w wymianie ognia po ataku na muzeum zginęło dwóch uzbrojonych napastników, a dwóch lub trzech może być na wolności. Napastnicy, ubrani w mundury wojskowe, otworzyli ogień do turystów, gdy ci wychodzili z autokaru, a następnie zapędzili ich do wnętrza gmachu muzeum.

W chwili dokonania ataku w muzeum znajdowało się ok. 100 turystów.

Prezydent Tunezji Bedżi Kaid Essebsi oświadczył, że władze jego kraju zrobią wszystko w celu zapobieżenia nowym atakom. Podkreślił, że przed całym regionem stoi to samo wyzwanie; przywołał przykład sąsiedniej Libii, która pogrążyła się w chaosie i gdzie aktywnie działa dżihadystyczna organizacja zbrojna Państwo Islamskie. 

RP, PAP