• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Walka o Redutę Ordona

Środa, 18 marca 2015 (21:25)

Na terenie Reduty Ordona rozpoczęły się prace deweloperskie. Zaskakujące jest to, że obecne władze, czy to państwowe, czy samorządowe, nie dbają o miejsca naszej pamięci. Zupełnie inaczej jest ze społeczeństwem. My jako społeczeństwo staramy się dbać o miejsca ważne dla naszej historii, związane z naszą tożsamością, z wielkimi wydarzeniami. Politycznie nie ma sprzyjającej atmosfery, żeby skutecznie ratować pamiątki przeszłości. Postawa naszego rządu i władz niższego szczebla często jest skandaliczna. Trudno powiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Może to jest wyraz kompleksów? Może manifestacja europejskości?

Pamiętajmy, że w żaden sposób nie da się pogodzić prac deweloperskich z elementami dziedzictwa narodowego. Teren Reduty Ordona był bardzo zaniedbany, porośnięty krzakami. Jednakże pojawiały się inicjatywy społeczne, aby coś z tym zrobić. Chciano ten teren odpowiednio zagospodarować, postawić godny pomnik. Teraz ku mojemu zaskoczeniu wchodzą tam budowlańcy. Jest to coś nieprawdopodobnego. Miejmy nadzieję, że w sytuacji, w której źle działa samorząd, zainterweniuje ktoś z rządu. Bo jeszcze można położyć tamę dewastacji tego miejsca. I walka trwa! Są organizacje, które chcą to powstrzymać.

Cały czas państwo zapomina o polityce historycznej albo ją spłyca. A ona powinna mieć wiele aspektów. Jej podstawą jest przekonanie o tym, że społeczeństwo powinno dobrze znać historię. Największy nacisk musi być postawiony na młodzież. Historia musi być wykładana do ostatniej klasy liceum, i to w sposób systematyczny i bardzo solidny.

Polityka historyczna nie powinna ograniczać się tylko do edukacji. Powinna szerzyć pewne treści, ale w sposób pośredni. Państwo powinno finansować rzetelne, dobrze nakręcone filmy dotyczące wydarzeń historycznych. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy zrobili ciekawy, z wątkami sensacyjnymi serial o Polakach ratujących Żydów podczas okupacji. Byłaby to odpowiedź na setki bzdurnych filmów, które się na ten temat ukazują.

Powinniśmy także stawić opór różnym kłamliwym treściom, które uderzają w Polskę. Nie może być tak, że prasa niemiecka bezkarnie pisze o polskich obozach koncentracyjnych, a w Stanach Zjednoczonych młodzież uważa, że Żydów mordowali jacyś mityczni naziści, a nie Niemcy. Tutaj musimy podejmować konkretne działania! Pieniądze muszą się znaleźć na procesy, działania prokuratorskie.  

Powinniśmy także wspierać inicjatywy mające na celu ukazanie historii poszczególnych miast i to, jak one łączą przeszłość ze współczesnością. Myślę, że teren Reduty Ordona byłby dobrym miejscem do przypomnienia współczesnym ofiary, którą należało złożyć, abyśmy my dziś mogli się cieszyć wolnością. 

Prof. dr hab. Wojciech Polak