• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Błażusiak mistrzem świata

Niedziela, 15 marca 2015 (20:55)

Tadeusz Błażusiak po raz szósty z rzędu został mistrzem świata w motocyklowym SuperEnduro. Tytuł przypieczętował we francuskim Cahors, zajmując trzecie miejsce w ostatniej eliminacji cyklu.

Urodzony w Nowym Targu Błażusiak to wielka gwiazda motocyklowego enduro w wydaniu ekstremalnym. Kiedyś był jednym z najlepszych w świecie specjalistów w trialu, ale wszystko się zmieniło, kiedy w 2007 r. wygrał niezwykle prestiżowe i cieszące się ogromną popularnością Erzbergrodeo – bodaj najtrudniejsze zawody enduro na świecie, toczące się na szalonej trasie ulokowanej w austriackim kamieniołomie. Wystartował w nich przypadkowo i wygrał w takim stylu, że błyskawicznie otrzymał propozycję kontraktu od fabrycznego zespołu KTM. Dla zobrazowania, to tak, jakby po zwycięskim wyścigu z umową do podpisania do kierowcy podeszli przedstawiciele Ferrari czy Mercedesa.

Błażusiak podpis złożył i od tego czasu jest motocyklowym dominatorem. Wygrywa praktycznie wszystko, co do wygrania jest, w USA, Hiszpanii czy Francji posiada status gwiazdy rozpoznawanej przez kibiców na ulicy.

Teraz w Cahors zdobył szósty z rzędu tytuł mistrza świata w Superenduro. Do ostatniej eliminacji przystępował z dość bezpieczną przewagą nad konkurentami, lecz nie był pewny swego, bo nic jeszcze nie było rozstrzygnięte. Na trybunach zgromadził się komplet widzów, jak to zawsze bywa w przypadku zawodów tej rangi, a Polak od początku jechał po swoje. Pierwszy wyścig ukończył na trzecim miejscu, ustępując tylko Amerykaninowi Cody’emu Webbowi i Brytyjczykowi Jonny’emu Walkerowi. W kolejnym uplasował się na drugiej pozycji i już wtedy stało się jasne, że powiększy swoją kolekcję o kolejny tytuł. Trzeci, ostatni, ukończył na trzecim miejscu i takie też zajął w klasyfikacji generalnej całych zawodów. Wygrał je Walker przed Webbem.

– To był fantastyczny sezon! Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Sięgnąć po tytuł mistrza świata po raz szósty to coś niesamowitego. Dzięki przewadze wypracowanej we wcześniejszych zawodach ostatnią rundę mogłem jechać spokojnie i kontrolować sytuację na torze. Wiedziałem, że czołówka będzie atakować, mnie potrzebny był spokojny i bezpieczny przejazd – powiedział Błażusiak, który w klasyfikacji generalnej wyprzedził Webba i Walkera.

Piotr Skrobisz