Ideologią w prof. Chazana
Piątek, 13 marca 2015 (09:22)Z prof. Krystyną Pawłowicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członkiem sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, rozmawia Rafał Stefaniuk.
Przed stołecznym sądem pracy rozpoczął się proces, który prof. Bogdan Chazan wytoczył miastu. Były dyrektor Szpitala św. Rodziny domaga się przywrócenia na stanowisko.
– Profesor Chazan miał prawo powołać się na klauzulę sumienia, która jest gwarantowana przez Konstytucję. Ustawa Zasadnicza gwarantuje odwoływanie się do sumienia nie tylko w sposób teoretyczny, ale także praktyczny. A to oznacza, że człowiek ma prawo okazywać, iż ma sumienie i dokonywać moralnych wyborów w swej działalności również zawodowej. Profesor nie zrobił więc nic sprzecznego z prawem. Także prokuratura nie znalazła podstaw do postawienia mu zarzutów. A jak wiemy, to nie jest organ, który idzie na rękę osobom wobec, których władza ma jakiekolwiek zastrzeżenia. Na pewno sprawa została szczegółowo zbadana. Profesor Chazan powinien być przywrócony do pracy, bo w innej sytuacji oznaczałoby to zemstę polityczną i obyczajową prezydent Gronkiewicz-Waltz.
Dlaczego prawo nie chroni osób, które kierują się w życiu chrześcijańskim systemem wartości?
– Dzieje się tak dlatego, że Platforma realizuje lewacką politykę Unii Europejskiej, która ma na celu wykorzenienie ze Starego Kontynentu chrześcijaństwa. Przy wielkiej promocji różnych lewicowych subkultur i zboczeń seksualnych wrogiem staje się Kościół katolicki, który jest silnie osadzony w tradycji. Prawo do wyrażania własnych poglądów ma każdy człowiek, nie tylko katolik. Ale poglądy te nie mogą uderzać w życie i zdrowie drugiego człowieka. Katolicy bronią tradycyjnych wartości i dlatego też są ofiarami prześladowań. U nas nikt nie jest zabijany za wiarę w Chrystusa, ale niestety w wielu krajach przynależność do Kościoła oznacza często wyrok śmierci.
Oczekuje Pani powrotu prof. Chazana na stanowisko dyrektora szpitala?
– Chciałabym, by wrócił, ale wątpię, by tak się stało. Prezydent Gronkiewicz-Waltz i cała Platforma Obywatelska są mściwi. Nawet jeśli sądy zdecydują, że prof. Chazan nie naruszył prawa i powinien być przywrócony do pracy, to pani Waltz powie np., że nie ma już do profesora zaufania, i pewnie zrobi wszystko, aby kto inny piastował ten urząd.
Jak długo ta sprawa może potrwać?
– Trudno powiedzieć. Sprawię rozpatruje się w dwóch instancjach. Na razie dobrym znakiem jest to, że prokuratura nie stwierdziła znamion przestępstwa w działaniu profesora Chazana. Mimo iż prezydent Warszawy afiszuje się ze swoją wiarą, to nie ma względów ani wrażliwości dla osób wierzących i ich wymagań moralnych. Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz jest bardziej wyrozumiała dla feministek i osób ze środowiska gender, które walczą z Kościołem. Nigdy nie słyszałam, żeby pani prezydent spotykała się z organizacjami kobiet katolickich czy patronowała organizowanym przez nich wydarzeniom. Nie sądzę więc, że katolickiemu lekarzowi tak łatwo odpuści.