Protest przeciwko likwidacji Zachemu
Środa, 24 października 2012 (21:16)Kilkuset związkowców i pracowników Zakładów Chemicznych Zachem w Bydgoszczy protestowało przed siedzibą Ciechu w Warszawie przeciw likwidacji ich firmy, co według nich nastąpi po decyzji o sprzedaży technologii głównego produktu Zachemu koncernowi BASF.
- Podczas pikiety pięcioosobowa delegacja załogi i związkowców przekazała petycję w sprawie Zachemu przedstawicielom zarządu Ciechu. Oczekujemy pilnego zwołania spotkania przedstawicieli załogi Zachemu z zarządem Ciechu i Ministerstwem Skarbu Państwa w sprawie dalszych losów naszej firmy. Postulat przyjęto, ale na odpowiedź kazano nam czekać do jutra - powiedział Andrzej Werner, lider NSZZ "Solidarności" w Zachemie.
W połowie października Ciech i należące do niego Zakłady Chemiczne Zachem zawarły z BASF Polska i BASF SE warunkową umowę "sprzedaży i przeniesienia wartości niematerialnych i prawnych" związanych z produkcją TDI na rzecz BASF Polska za 43 mln euro (ok. 178,56 mln złotych). TDI (toluilenodwuizocyjanian) to główny komponent do produkcji pianek poliuretanowych, używanych m.in. w przemyśle motoryzacyjnym czy meblarskim.
- W praktyce sprzedano listę klientów i kontrakty handlowe związane z naszym podstawowym produktem, a zakład skazano na likwidację. Bez pracy zostanie nie tylko 700 osób z Zachemu, ale także blisko 1300 z firm kooperujących z naszymi zakładami - ocenił Werner.
Jak poinformowała Grażyna Ciemniak, wiceprezydent Bydgoszczy, podczas zorganizowanego w połowie października spotkania w MSP zarząd Ciechu uzasadniał umowę z BASF zbyt wysokimi kosztami produkcji TDI w Bydgoszczy.
Dotychczas pracownicy Zachemu nie dostali jednak oficjalnej informacji na temat zakresu i terminu zwolnień załogi. Ciech, w przekazanym w środę PAP komunikacie, zaznacza jednak, że jego celem jest "wyłączenie nieefektywnej produkcji chemikaliów oraz wykorzystanie pozostałych składników majątku" Zachemu.
- Zdajemy sobie sprawę z faktu, że Zachem stanowi ważny element krajobrazu gospodarczego Bydgoszczy. Dlatego też podejmujemy wszelkie możliwe działania, by po sprzedaży aktywów niematerialnych i prawnych związanych z biznesem TDI, pozostały majątek mógł być wykorzystany w działalności gospodarczej realizowanej przez inne podmioty - zapewnił Dariusz Krawczyk, prezes zarządu Ciech SA.
Ciech zadeklarował, że prowadzi negocjacje z dziesięcioma firmami zainteresowanymi kupnem działek należących do Zachemu i szuka chętnych do kupienia innych składników majątku firmy. Planuje także przekazanie części nieruchomości Bydgoskiemu Parkowi Przemysłowo-Technologicznemu, który sąsiaduje z zakładami i "działa na rzecz pobudzania lokalnej przedsiębiorczości i tworzenia nowych miejsc pracy".
Spółka zadeklarowała także przeznaczenie 33 mln zł na program osłonowy dla zwalnianych pracowników oraz - dodatkowo - 4 mln zł na szkolenia dla zwalnianych i bezzwrotne dotacje w wysokości ok. 33 tys. zł dla zainteresowanych założeniem własnych firm.
- Oprócz wsparcia materialnego zapewnimy im wsparcie doradcze w pierwszym roku, a także wsparcie w postaci refundacji kosztów działalności w początkowym okresie. Pracownicy, którzy nie będą chcieli podejmować działalności gospodarczej, będą mogli skorzystać z programu przekwalifikowania do zawodów i specjalności poszukiwanych lub deficytowych - podkreślił Mariusz Babula, p.o. rzecznika prasowego Ciech SA.
Poparcie dla załogi w walce o utrzymanie Zachemu zadeklarowali niemal wszyscy posłowie z Bydgoszczy oraz władze miasta.
Skarb Państwa ma 38 proc. udziałów w Ciechu i teoretycznie ministerstwo mogłoby zablokować likwidację Zachemu. Biuro prasowe MSP informuje dziennikarzy, że żadne decyzje w sprawie przyszłości Zachemu jeszcze tu nie zapadły.
IK, PAP