Pogrzeb "Reny" nie bez zgrzytu
Środa, 24 października 2012 (14:14)Zmarła niedawno kpt. Irena Błasińska „Rena” była wielką polską patriotką, żołnierzem Armii Krajowej i powstańcem warszawskim. Niestety, w przygotowaniach do jej pogrzebu, który ma się odbyć 26 października, nie obeszło się bez zgrzytu, jakim były nieustanne zabiegi o wsparcie na sfinansowanie jej ostatniej drogi.
Kapitan Irena Błasińska urodziła się 26 lipca 1912 r. w Krasnosielcu jako córka Henryki z Butlerów i Mieczysława Korab Kowalskiego. Ukończyła Centralny Instytut Wychowania Fizycznego (AWF). Była instruktorką: Przysposobienia Wojskowego Kobiet do Obrony Kraju, Ratownictwa Sanitarnego i Przysposobienia Wojskowego Kobiet w Szarych Szeregach. Żona kawalerzysty, pułkownika 25. Pułku Ułanów Wielkopolskich Jana Błasińskiego.
W czasie wojny m.in. łączniczka Polskiej Organizacji Narodowo-Syndykalistycznej oraz batalionu Zośka – komórka ul. Radna 4 „Tadeusz”. Była ponadto założycielką i komendantką szpitala Dobra 53, III Zgrupowania Konrad Grupy Bojowej Krybar Powiśle i 36. Pułku Piechoty Legii Akademickiej. Działała w Radzie Głównej Opiekuńczej. Po wojnie zaangażowana m.in. w działalność opozycyjną i antykomunistyczną.
Odeszła na wieczną wartę 16 października.
Barbara Butler-Błasińska, jej córka, nie może zapomnieć goryczy, jaka ją spotkała przy próbach organizacji tych uroczystości. Dopiero po wielokrotnych interwencjach w Ministerstwie Obrony Narodowej i Urzędzie do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych udało się zorganizować fundusze na pogrzeb kpt. Błasińskiej, żołnierza Armii Krajowej i powstańca warszawskiego.
Córka wskazuje, że z zasiłku pogrzebowego, jaki otrzymała, nie sposób było sfinansować pochówku. Jeszcze w dniu śmierci mamy, 16 października, zwróciła się w tej sprawie do MON.
– Resort skontaktował się z kolei z UKiOR. Następnie z Urzędu zadzwoniono do mnie z pytaniem, ile potrzeba pieniędzy? Kiedy usłyszeli odpowiedź, oddzwonili do mnie w piątek, że nie ma na to środków i nie pomogą. Wtedy napisałam pismo do Tomasza Siemoniaka, ministra obrony narodowej. Poruszyłam wtedy również tę sprawę na antenie Radia Maryja – zaznacza Butler-Błasińska.
Po tych interwencjach otrzymała w poniedziałek potwierdzenie z MON, że będzie dofinasowanie na organizację pogrzebu.
– Było więc tutaj pewne „szarpanie” o możliwość godnego pochówku dla oficera AK – podkreśla córka zmarłej. Nie ukrywa, że odniosła przykre wrażenie i jest zawiedziona postępowaniem urzędników.
Pogrzeb zaplanowany jest na 26 października i rozpocznie się uroczystą Mszą Świętą w katedrze polowej w Warszawie o godz. 12.30. Następnie trumna z ciałem zostanie przetransportowana na cmentarz Wojskowy na Powązki.
Jacek Dytkowski