• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Słaba Kowalczyk, Norweżki na podium

Środa, 11 marca 2015 (18:21)

Justyna Kowalczyk odpadła dziś w Drammen w eliminacjach sprintu stylem klasycznym i w ten sposób zakończyła nieudany dla siebie sezon Pucharu Świata. Podium zajęły Norweżki, ale co ciekawe, nie wygrała najbardziej utytułowana z nich, Marit Bjoergen. 

Kowalczyk już kilka tygodni temu zapowiedziała, że po zakończeniu mistrzostw świata w Falun wystartuje w Biegu Wazów, potem pojawi się na pucharowych zawodach w Drammen, po czym zajmie się czymś innym. Wypadałoby może napisać, iż „odda się błogiemu lenistwu”, ale takich planów nie ma, bo chce jeszcze wystartować w jakichś maratonach. Złapała bakcyla, w ten sposób pragnie odreagować ostatnie miesiące.

Kowalczyk w Drammen zwróciła uwagę, zresztą każdy jej występ w Norwegii spotyka się z dużym odzewem tamtejszych mediów i kibiców, ale jej występ nie okazał się udany. Polka pobiegła bardzo słabo, kończąc rywalizację już na eliminacjach. Uzyskała dopiero 31. czas, do ćwierćfinału kwalifikowało się 30 najlepszych zawodniczek. Brązowej medalistce z Falun zabrakło do tego 0,24 sekundy.

W zasadzie wielu komentatorów zastanawiało się, po co w ogóle Kowalczyk do Drammen pojechała i tak naprawdę można się do ich zdania przychylić.  Polacy w ogóle wypadli dziś blado. Sylwia Jaśkowiec poszła w ślady utytułowanej koleżanki z kadry i współtowarzyszki treningów i także odpadła już w eliminacjach. Uzyskała 33. wynik. Niby lubi sprinty, ale „klasyk” to nie jest styl. Woli „łyżwę”. Jeszcze gorzej spisali się panowie. Przyjechało ich do Norwegii dwóch, Maciej Staręga i Konrad Motor i uplasowali się na pozycjach – odpowiednio – 51. i 60. Oczywiście błyskawicznie pożegnali się z rywalizacją.

Zgodnie z przypuszczeniami rywalizację zdominowały Norweżki. Przed własną publicznością nie dały rywalkom żadnych szans, zajmując czołowe cztery miejsca. Jedyną niespodzianką był fakt, iż nie triumfowała Bjoergen. Humoru kiepskiego jednak nie miała, bo zapewniła sobie małą Kryształową Kulę za wygraną w klasyfikacji sprintu. Dużą Kulę, za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, „zaklepała” sobie już wcześniej. Utytułowana zawodniczka dziś zajęła trzecie miejsce. Wyprzedziły ją Falla oraz Heidi Weng. 

Piotr Skrobisz