• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Wieś bez prezydenta

Wtorek, 10 marca 2015 (11:55)

Z Edwardem Kosmalem, przewodniczącym zachodniopomorskiej NSZZ „Solidarność” RI, rozmawia Rafał Stefaniuk

Powoli zaczynają się prace polowe, jak więc wygląda funkcjonowanie miasteczka pod kancelarią premiera, w którym prowadzicie protest?

– Miasteczko funkcjonuje bez zmian. Protest jest kontynuowany. Wczoraj odwiedzili nas przedstawiciele gospodarstw ekologicznych. Wystosowali oni do premier Ewy Kopacz zaproszenie do spróbowania chleba upieczonego przez rolników. Premier nie skorzystała. Dlatego postanowiliśmy zanieść do kancelarii chleb kupiony w jednej z sieci handlowych, skoro premier gardzi chlebem z polskiego gospodarstwa i polskiej mąki na naturalnym zakwasie.

Minister rolnictwa Marek Sawicki dalej konsekwentnie unika z wami rozmów?

– Niestety. Teraz czekamy na decyzję premier Kopacz. Nikt nas nie zaprasza do rozmów, dlatego też przedłużyliśmy protest do 20 marca.

Bronisław Komorowski wiele mówi o dialogu, ale nie próbował spotkać się z rolnikami?

– Myślę, że jak w sondażach będzie mu brakowało procentów, to postanowi wykorzystać nasz protest w kampanii. Dziwi nas to, że do tej pory ani razu się z nami nie spotkał. Przecież jest prezydentem i to jemu powinno zależeć na godnym życiu obywateli, także tych mieszkających na wsi.

Takie spotkanie z prezydentem pomogłoby sprawie?

– Tak naprawdę prezydent Komorowski nigdy nie interesował się rolnictwem. Jego jedyny związek z rolnictwem to podpisanie ustawy z 2011 roku pozwalającej na sprzedaż polskiej ziemi spółkom z obcym kapitałem oraz otwieranie furtki w Polsce przed GMO. To są dwie kluczowe zasługi Komorowskiego dla polskiej wsi i rolnictwa.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk