Resovia i Lotos bliżej finału
Niedziela, 8 marca 2015 (20:50)Rozgrywki siatkarskiej PlusLigi wchodzą w decydującą fazę. Wczoraj i dzisiaj rozegrano pierwsze mecze półfinałowe, po których bliżej finału są Asseco Resovia Rzeszów i Lotos Trefl Gdańsk.
Kibiców w rzeszowskiej Hali na Podpromiu emocjonował pierwszy mecz półfinałowy PlusLigi, w którym resoviacy zmierzyli się z Jastrzębskim Węglem, z którym w rundzie zasadniczej wygrali dwa razy 3:1 na wyjeździe i nie bez trudu 3:2 u siebie.
Dzisiejszy mecz z pewnością nie należał do łatwych, bo zmęczenie ligowymi i europejskimi rozgrywkami daje się coraz bardziej odczuć siatkarzom z Rzeszowa, którzy na dobrą sprawę żyją na walizkach. Dodatkowym problemem była także absencja etatowego rozgrywającego Resovii i reprezentacji Polski Fabiana Drzyzgi, który się rozchorował i nie mógł wystąpić w dzisiejszym spotkaniu. Zastąpił go Lukas Tichacek. Podopieczni Andrzeja Kowala pokazali jednak klasę i wywiązali się z roli faworyta.
Pierwszy set to dominacja Resovii, która przeważając w każdym elemencie, kontrolowała grę i pewnie wygrała partię otwierającą mecz 25:16. Drugi set był już bardziej wyrównany, a wynik niemal do końca oscylował wokół remisu. Jednak lepsi okazali się zawodnicy Jastrzębskiego Węgla i to oni triumfowali. Podrażnieni porażką w poprzedniej partii resoviacy wyszli na boisko jeszcze bardziej zmotywowani i wygrali 25:20, dając Resovii prowadzenie w meczu 2:1.
Czwarta partia to potwierdzenie dominacji Resovii na boisku, która wygrywała decydujące piłki. Resovia zwyciężyła w tym secie 25:21 i w całym meczu 3:1. Rywalizacja toczy się jednak do trzech wygranych meczów. Zwycięzca tej rywalizacji zapewni sobie co najmniej srebrny medal, a pokonany będzie musiał walczyć o brąz mistrzostw Polski.
Niespodzianka w Bełchatowie
W pierwszym półfinałowym pojedynku rozegranym w sobotę aktualny mistrz Polski PGE Skra Bełchatów dość niespodziewanie przegrała po zaciętym meczu na własnym parkiecie z Lotosem Trefl Gdańsk 2:3 (25:22, 30:32, 25:21, 22:25, 10:15). I teraz przed Skrą poważny sprawdzian na boisku rywala. To jednak dopiero za tydzień. Wcześniej, bo już w najbliższą środę, podopieczni Migueala Falaski zagrają w Łodzi z Sir Safety Perugią rewanżowy mecz II rundy play-off Ligi Mistrzów. W pierwszym spotkaniu we Włoszech PGE Skra Bełchatów uległa 2:3. Żeby awansować do Final Four, który odbędzie się 28-29 marca w Berlinie, PGE Skra musi wygrać spotkanie w Łodzi najlepiej za trzy punkty. W przypadku wygranej 3:2 o awansie będzie decydować tzw. złoty set, natomiast każda porażka eliminuje bełchatowian z dalszej rywalizacji o prymat wśród najlepszych siatkarskich drużyn klubowych Europy.
Mariusz Kamieniecki