• Piątek, 27 marca 2026

    imieniny: Lidii, Ernesta, Ruprechta

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Wierzymy, że Rosja się nawróci

Piątek, 6 marca 2015 (03:23)

Z ks. abp. Mieczysławem Mokrzyckim, łacińskim metropolitą lwowskim, rozmawia Sławomir Jagodziński

Episkopat Ukrainy powrócił z wizyty „ad limina Apostolorum” w Rzymie. Jakie przesłanie Księża Biskupi przywieźli z Watykanu dla swoich wiernych w tym trudnym dla kraju czasie?

– Przesłanie o papieskiej solidarności i modlitwie za Ukrainę. Ojciec Święty Franciszek zapewnił nas o swojej pamięci; że będzie starał się na wszelkie możliwe sposoby wpływać, aby zakończył się konflikt. Trzeba podkreślić, że wszystkie spotkania z Papieżem rozpoczynały się od wyrażenia bliskości z cierpiącymi w wyniku wojny, rodzinami ofiar. Ojciec Święty prosił, żeby szczegółowo mu opowiedzieć o całej sytuacji. Był zaskoczony, kiedy usłyszał o torturach, jakie stosują separatyści na żołnierzach ukraińskich. Mówiliśmy o ludziach, którzy pozostali na terenach objętych konfliktem bez środków do życia, bez wody, bez światła, bez gazu… Wiele osób przeżywa tam wielki dramat, żyje w nędzy, bo z pomocą humanitarną nie do wszystkich rejonów można dotrzeć. O perspektywę wydarzeń na Ukrainie pytali nas także prefekci i przewodniczący poszczególnych kongregacji i rad papieskich. Zapewniali nas o dalszej pamięci w modlitwie i o wsparciu.

Szczególnym spotkaniem było też to z Benedyktem XVI, którego był Ksiądz Arcybiskup sekretarzem. Czym dla Ekscelencji była ta audiencja?

– To spotkanie było dla mnie wyjątkowe. Dzień wcześniej byłem u Papieża Benedykta na obiedzie (za każdym razem gdy jestem w Rzymie, Papież zaprasza mnie na spotkanie przy wspólnym posiłku) i podczas rozmowy opowiedziałem Papieżowi o pragnieniu księży biskupów z Ukrainy, aby się z nim spotkać. W piątek po południu mogłem przyprowadzić wszystkich biskupów, by przywitali się z Papieżem.

Dla mnie osobiście za każdym razem jest to spotkanie z Ojcem – to Papież Benedykt konsekrował mnie na biskupa, stale mi towarzyszy i jest dla mnie wielkim autorytetem. Pozostali księża biskupi byli wzruszeni, wdzięczni i zaskoczeni dobrą kondycją Papieża, który tyle dobrych, ciepłych i pełnych nadziei słów im powiedział. Udzielił nam też błogosławieństwa. 

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Sławomir Jagodziński