Marzenie biatlonistów? Powtórzyć Nove Mesto
Środa, 4 marca 2015 (20:46)Najlepsi biatloniści rozpoczną jutro w fińskim Kontiolahti rywalizację w mistrzostwach świata. My liczymy na dobry występ naszych pań, a marzy się oczywiście powtórka z Novego Mesta, gdzie przed dwoma laty zdobyły dwa historyczne medale.
Wtedy na podium stanęły Krystyna Guzik (lepiej znana pod panieńskim nazwiskiem Pałka) oraz Monika Hojnisz. Ich sukcesy dla wielu były dużym zaskoczeniem, lecz nie wzięły się z niczego. Polki przyjechały do Czech znakomicie przygotowane i gotowe do walki ze światową czołówką. Teraz jednak sytuacja jest nieco inna, bo cały sezon w wykonaniu Biało-Czerwonych jest (był?) nie taki, jak tego oczekiwały. Odnosi się to przede wszystkim do Guzik, która przyzwyczaiła do bycia liderką kadry. Wpadła jednak w dołek formy, nie potrafiła z niego wyjść i od dawna nie uzyskała wyniku na miarę talentu i możliwości. Czy przebudzi się w niezbyt gościnnym, zimnym i ponurym Kontiolahti? Trudno powiedzieć. Jeśli już jakieś nadzieje mamy, to są one raczej związane z dwiema innymi paniami.
Opierając się na wynikach Pucharu Świata i mistrzostw Europy, można powiedzieć, że najlepszą obecnie polską biatlonistką jest Weronika Nowakowska-Ziemniak. W PŚ plasuje się na 15. pozycji, zanotowała kilka startów zakończonych w czołowej dziesiątce i stać ją na to, by powalczyć nawet o medal. Jeśli chodzi o formę biegową, powinniśmy być spokojni, jej problemem jest (a może było?) strzelanie. Jeśli w tym elemencie się poprawi, to może sprawić niespodziankę. Inna sprawa, że trasy w Kontiolahti jej za bardzo nie pasują. Nie lubi ich, szczególnie trudnych, męczących podbiegów i wiatru szalejącego na strzelnicy. Przyznała nawet, pół żartem, pół serio, że od kilku dni uparcie powtarza sobie „lubię Kontiolahti, lubię Kontiolahti”. Polubi, tak na poważnie, jeśli osiągnie tam życiowy sukces.
Drugą naszą nadzieją jest Hojnisz. W ostatnich tygodniach złapała „gaz”, zajęła w PŚ piąte i siódme miejsce, była blisko podium, ale, podobnie jak Nowakowska, ma problem. W odróżnieniu jednak od swojej koleżanki strzela świetnie, udało jej się zanotować nawet kilka startów bez jednego pudła, ale biegowo odstaje od konkurentek. Dlatego wie, że licząc na dobry wynik, nie może sobie pozwolić na pomyłkę na strzelnicy. Przed dwoma laty w Novym Meście osiągnęła życiowy sukces, teraz powtórka byłaby sporą niespodzianką. I ogromnym sukcesem.
Wielkimi faworytkami rywalizacji pań będą Białorusinka Daria Domraczewa oraz Finka Kaisa Makarainen. W tym sezonie toczą między sobą rywalizację o Kryształową Kulę, wręcz deklasując po drodze rywalki. Dość powiedzieć, że trzecią w klasyfikacji generalnej Czeszkę Veronikę Vitkovą wyprzedzają o przeszło 200 punktów.
Piszemy dużo o kobietach, o mężczyznach mniej, bo u nas, od czasu, gdy karierę zakończył Tomasz Sikora, biatlon w wydaniu panów praktycznie nie istnieje. Owszem, Polacy startują, ale są tylko tłem dla konkurentów.
Kontiolahti najlepszych biatlonistów będzie gościć po raz drugi. Poprzednio mistrzostwa odbyły się tam w 1999 roku, a z własnego doświadczenia pamięta je jeden z wciąż czynnych zawodników: legendarny Norweg Ole Einar Bjoerndalen.
Piotr Skrobisz