Kubot Fair Play
Poniedziałek, 2 marca 2015 (20:09)Polski Komitet Olimpijski wyróżnił tenisistę Łukasza Kubota w 48. Konkursie Fair Play. Gremium doceniło jego postawę w ćwierćfinale ubiegłorocznego Australian Open.
Nagroda Fair Play, co podkreślił PKOl, „honoruje szczególny czyn czystej gry, którego dokonał zawodnik lub zawodniczka, zespół sportowy, trener czy działacz”. Czynem tym „pomógł innym, poświęcając nawet swoje szanse wygranej, dając tym samym wyraz szacunku dla pisanych i niepisanych praw w sporcie oraz swojej humanistycznej postawy wobec drugiego człowieka bądź zespołu”.
Według przedstawicieli PKOl, wszystkie te warunki spełniło wspaniałe zachowanie Kubota w ćwierćfinale debla wielkoszlemowego turnieju w Melbourne. Razem ze Szwedem Robertem Lindstedtem walczył w nim z Białorusinem Maksem Mirnym i Rosjaninen Michaiłem Jużnym. Pierwszego seta polsko-szwedzka para wygrała 6:4, w drugim przegrała 5:7 i o wszystkim musiała rozstrzygnąć trzecia partia. Kubot z Lindstedtem prowadzili w niej 3:1, a piąty, dramatyczny gem mógł okazać się kluczowy dla wyniku. Przy równowadze, stojący blisko siatki Polak odbił piłkę, ta spadła na stronę rywali, po czym znów wróciła na stronę kortu, po której grali Kubot z Lindstedtem. W myśl przepisów sędziowie przyznali im punkt i w tym momencie byli bardzo blisko wygrania gema, który prawdopodobnie odebrałby rywalom wiarę w sukces. Wtedy jednak Kubot podszedł do sędziego i przyznał się do nieprzepisowego odbicia piłki, co uszło uwadze arbitra. Poprosił też, by ten przyznał punkt przeciwnikom. Tak też się stało, Mirny i Jużny za moment gema przechylili na swoją korzyść, ale seta, ostatecznie, 6:2 i tak wygrali Kubot z Lindstedtem. Wspaniałe zachowanie lubinianina w momencie, w którym nic nie było jeszcze rozstrzygnięte, przysporzyło mu wielu kibiców i ogromny szacunek w tenisowym świecie. A potem, co warto pamiętać, Polak ze Szwedem osiągnęli gigantyczny sukces, zwyciężając w całym Australian Open.
PKOL, prezentując sylwetkę Kubota, przypomniał słowa słynnego czeskiego tenisisty Radka Stepanka. – Nawet gdy śpi, myśli o tenisie – powiedział kiedyś o naszym reprezentancie.
Piotr Skrobisz