To była bolesna lekcja futbolu
Czwartek, 26 lutego 2015 (22:10)Legia Warszawa przegrała z Ajaksem Amsterdam 0:3 w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Europejskiej, w fatalnym stylu żegnając się z tymi rozgrywkami. Miało być inaczej, a było koszmarnie, niestety.
Tydzień temu Legia przegrała w Amsterdamie 0:1. Wynik nie był najgorszy, a i styl gry zaprezentowany przez mistrzów Polski pozwalał na optymizm przed dzisiejszym rewanżem. Warszawianie odważnie zapowiadali walkę o awans, byli pełni wiary i przekonania w to, że mogą Holendrów odprawić z kwitkiem. Trener Henning Berg powtarzał, że jego podopieczni byli przed tygodniem co najmniej równorzędnym rywalem dla Ajaksu i gdyby nie brak skuteczności, mogli uzyskać co najmniej remis. Wszystko zatem przemawiało za tym, że na Łazienkowskiej może być dobrze i nie zmieniał tego nawet fakt, że na trybunach nie zasiedli kibice. Mecz odbywał się bez publiczności.
Tymczasem nie upłynął nawet kwadrans i Ajax rozstrzygnął sprawę, sprowadzając mistrzów Polski na ziemię. Najpierw w 11. minucie gospodarze stracili piłkę na połowie boiska, przejął ją Arkadiusz Milik, przebiegł kilkadziesiąt metrów i uderzył potężnie, zaskakując Dušana Kuciaka. Legioniści nie zdążyli nawet podbierać się po stracie bramki, gdy przegrywali już 0:2. 120 sekund później po dośrodkowaniu Kuciak rozminął się z piłką, co wykorzystał Nick Viergever, pakując ją do siatki. W tym momencie wszelkie złudzenie pękły jak bańka mydlana, mistrzowie Polski musieli strzelić cztery bramki, by awansować, a w to, że mogą to uczynić, nie wierzył już nikt. Z nimi samymi na czele.
I choć starali się jeszcze zaatakować, nie mieli żadnych argumentów, by cokolwiek zmienić. Grali fatalnie, nie wychodziło im praktycznie nic, a goście nie wysilając się, kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Tuż przed przerwą po kolejnej kontrze Milik znów wykorzystał chaos w warszawskiej defensywie i płaskim strzałem podwyższył na 3:0. To był już nokaut i kompromitacja.
W drugiej połowie nie zmieniło się nic. Warszawianie mogli pokusić się o strzelenie honorowego gola, ale najpierw w dobrej sytuacji Michał Kucharczyk uderzył kilka metrów ponad poprzeczką, a potem strzał Tomasza Jodłowca obronił Jasper Cillessen. Skończyło się zatem na 0:3 i 0:4 w dwumeczu.
Legia Warszawa – Ajax Amsterdam 0:3 (0:3). Bramki: Arkadiusz Milik (11, 43), Nick Viergever (13). Żółte kartki: Guilherme, Ivica Vrdoljak, Michał Żyro, Orlando Sa, Jakub Rzeźniczak. Sędziował David Fernandez Borbalan (Hiszpania).
Legia Warszawa: Dušan Kuciak – Łukasz Broź, Dossa Junior, Jakub Rzeźniczak, Guilherme – Michał Żyro (60. Jakub Kosecki), Ivica Vrdoljak, Tomasz Jodłowiec, Michał Masłowski (71. Helio Pinto), Michał Kucharczyk – Orlando Sa (60. Marek Saganowski).
Ajax Amsterdam: Jasper Cillessen – Ricardo van Rhijn, Joel Veltman (71. Mike van der Hoorn), Nick Viergever, Nicolai Boilesen – Anwar El Ghazi, Riechedly Bazoer, Thulani Serero, Davy Klaassen (46. Daley Sinkgraven), Ricardo Kishna (79. Lucas Andersen) – Arkadiusz Milik.
Piotr Skrobisz