Odszkodowania tylko dla podlaskich rolników
Czwartek, 26 lutego 2015 (20:57)Z Jerzym Chróścikowskim, przewodniczącym NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, rozmawia Rafał Stefaniuk
ARiMR poinformowała, że do 24 lutego w biurach powiatowych Agencji wnioski o odszkodowania za szkody spowodowane na polach przez dziki złożyło 17 rolników. Skąd tak mały odzew, skoro kwestia odszkodowań tego typu jest jednym z podstawowych postulatów protestujących rolników?
– Liczyliśmy na to, że odszkodowania dostaną wszyscy pokrzywdzeni, i to w skali kraju. Tę możliwość otworzono tylko przed rolnikami z województwa podlaskiego. Nie rozumiem także szumu, który robi się wokół tych wniosków. Przecież termin ich złożenia upływa 31 marca 2015 r. Owszem, bywają sytuacje, w których wymaga się złożenia wniosków w ciągu jednego dnia, ale w tej sprawie rolnicy mają jeszcze czas. Nie wiem także, czy to rozwiązanie zaproponowane przez ministra satysfakcjonuje rolników. Nie dyskutowaliśmy jeszcze nad tym. Były sytuacje, że minister twierdził, że pieniądze są, a nie wiadomo, dlaczego rolnicy nie składają po nie wniosków! Nie zwrócono jednak uwagi, że proponowane rozwiązania były nie do przyjęcia! Poczekajmy więc jeszcze z ocenami.
A może zawodzi polityka informacyjna?
– Rolnicy mają możliwości dotarcia do informacji o przygotowywanych dla nich programach. Jednak pamiętajmy, że wiele rozwiązań prawnych dopiero teraz przechodzi ścieżkę legislacyjną. Każdy więc potrzebuje czasu na zapoznanie się z nimi. Większość rolników z pewnością będzie składało wnioski bliżej końca terminu. Nie podoba mi się też napuszczanie społeczeństwa na rolników z twierdzeniami, że rolnicy mogą składać wnioski, a tego nie robią, bądź że rolnik o nich nie wie. Rolnik wie i ma na to czas. Obecnie spotykamy się z propagandą, która mówi, że zamiast protestować, rolnik powinien wypełniać wnioski. To absurd!
Rząd przeznaczył na wypłatę odszkodowań za szkody spowodowane przez dziki 6,1 mln złotych...
– ...i pieniądze te nie będą wydane w całości. System odszkodowań w tym zakresie obowiązuje jedynie na pewnym obszarze kraju – w województwie podlaskim. Gdyby ta kwota była przeznaczona na pomoc rolnikom w całej Polsce, ta pomoc by nie wystarczyła.
Jak Pan ocenia współpracę rolników z kołami łowieckimi przy standardowej procedurze wyceny szkód wyrządzonych przez zwierzynę leśną?
– Konieczna jest zmiana ustawy o prawie łowieckim. Oczekujemy więc zmiany systemu, a nie kłótni między rolnikami a myśliwymi. Myśliwym naprawdę należą się podziękowania i słowa uznania za troskę o zwierzynę. Jednak obecny system jest dla nich nieopłacalny, gdyż wypłata odszkodowań następuje z ich własnych składek. Wycenę szkód i wypłatę odszkodowań powinno wziąć na siebie państwo. Przecież zwierzyna leśna jest państwowa. Niestety, robi się wszystko, żeby państwo w jak największym zakresie unikało odpowiedzialności. Więc czy państwo ma coś jeszcze do powiedzenia, czy już jest to kupa kamieni?