• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Rosja nie chce polskich serów

Poniedziałek, 23 lutego 2015 (15:54)

Federalna Służba ds. nadzoru w sferze ochrony praw konsumentów poinformowała o wprowadzeniu zakazu importu z Polski wyrobów serowych i seropodobnych. Zdaniem ministra rolnictwa Marka Sawickiego, jest to element medialnej gry między Rosją a Unią Europejską.

Federalna Służba ds. nadzoru w sferze ochrony praw konsumentów (Rospotriebnadzor) podała, że embargo obowiązuje od piątku, 20 lutego.

Rospotriebnadzor przekazał, że decyzję tę podjął po przeprowadzeniu ekspertyzy wyrobu seropodobnego „Wesoła krówka” z zakładów Ostrowia Sp. z o.o. z Ostrowi Mazowieckiej. Zdaniem Federalnej Służby ds. nadzoru w sferze ochrony praw konsumentów zakwestionowany wyrób narusza wymogi Unii Celnej dotyczące znakowania produktów spożywczych oraz bezpieczeństwa mleka i wyrobów mlecznych.

Minister rolnictwa Marek Sawicki na konferencji prasowej powiedział, że „uczestniczymy w medialnej grze i wojnie rosyjsko-unijnej i Polska rzeczywiście jest do tej wojny używana”. Ocenił, że zbyt mocno „przywiązujemy się do sygnałów, które płyną z Moskwy, sygnałów politycznych, a nie gospodarczych”.

Sawicki poinformował, że resort czeka obecnie na szczegóły decyzji ze strony rosyjskiej służby. Ocenił, że polski eksport produktów seropodobnych odbywa się na niewielką skalę.

Szef resortu rolnictwa powiedział, że „nie przykładałby wielkiej wagi” do tego zakazu importu, gdyż polskie rolnictwo mimo rosyjskiego embarga „nie jest rolnictwem w defensywie, nadal się rozwija”. Przypomniał, że w 2014 r. dynamika eksportu polskich produktów żywnościowych wyniosła blisko 5 proc., a jego wartość wyniosła 21,5 mld euro.

Rospotriebnadzor podał, że ekspertyzę produktów Ostrowi Sp. z o.o. wykonano w ramach kontroli wyrobów serowych i seropodobnych z Polski.

MM, PAP