• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Kadra liczna. Czy medalowa?

Poniedziałek, 23 lutego 2015 (15:04)

Aż 45 polskich lekkoatletów wystąpi w halowych mistrzostwach Europy, które w dniach 5-8 marca odbędą się w Pradze. Wśród nich jest kilku mocnych kandydatów do medali, także tych z najcenniejszego kruszcu.

Mistrzostwa kontynentu pod dachem rozgrywane są od 1966 roku i jeszcze nigdy biało-czerwona kadra nie była tak liczna. Na szczęście nie jest to ilość dla samej ilości czy poprawiania statystyk, tylko wynika ze znakomitej postawy naszych reprezentantów w sezonie halowym. W ostatnich tygodniach najwięcej powodów do radości i dumy dostarczała Kamila Lićwinko. Rozpoczęła rok od pokonania poprzeczki zawieszonej na niebotycznej wysokości 2 m, wyrównując tym samym własny rekord kraju. Potem było jeszcze lepiej, bo podczas mityngu w Moskwie uzyskała 2,01 m, a w weekend, podczas mistrzostw Polski, dołożyła kolejny centymetr.

Gdyby w Pradze powtórzyła ten wynik, chyba nikt nie odebrałby jej złotego medalu. A warto pamiętać, że przed rokiem w Sopocie, podczas halowych mistrzostw świata, Lićwinko również stanęła na najwyższym stopniu podium. – Mogę skakać jeszcze wyżej, choć ani ja sama, ani mój trener, prywatnie mąż, nie wiemy, gdzie znajdują się granice moich możliwości – przyznała. W tym roku na świecie nikt nie skakał lepiej od Polki, uważanej za zdecydowaną faworytkę zmagań w stolicy Czech.

Lićwinko nie była jednak osamotniona, bo tej zimy znakomicie spisywali się i inni Biało-Czerwoni. Do Adama Kszczota należy najlepszy w Europie wynik w biegu na 800 m, a tuż za nim plasuje się Marcin Lewandowski. Druga na listach europejskich w tej konkurencji jest Joanna Jóźwik. Jej czas, 2.00,01 jest słabszy o zaledwie 0.02 sekundy od halowego rekordu kraju. Na drugim i trzecim miejscu w tabelach kontynentalnych znajdują się tyczkarze Piotr Lisek i Robert Sobera, trzecia na 1500 m jest Angelika Cichocka. Aż trzech naszych reprezentantów zajmuje pozycje w pierwszej szóstce biegu na 400 m (Łukasz Krawczuk, Rafał Omelko i Karol Zalewski), co świetnie rokuje nie tylko przed rywalizacją indywidualną, ale i sztafet.

W kadrze znalazł się również Konrad Bukowiecki, najzdolniejszy na świecie młody kulomiot, który w przyszłości ma szansę podążyć śladem Tomasza Majewskiego. Dwukrotny mistrz olimpijski po operacji wycięcia przepukliny w odcinku lędźwiowym kręgosłupa musiał opuścić starty halowe, zatem w Pradze nie wystąpi.

Piotr Skrobisz