• Piątek, 8 maja 2026

    imieniny: Stanisława, Wiktora, Lizy

Skazani za obronę miejsc pamięci

Sobota, 21 lutego 2015 (02:05)

Na początku marca rozpoczną się procesy dwojga młodych ludzi skazanych wcześniej w trybie uproszczonym za protest wobec manifestacji feministek w Gdańsku.

Proces studenta Krzysztofa Przyborowskiego rozpocznie się 5 marca, a licealistki Marysi Kołakowskiej 11 marca. W zeszłym roku zostali oni skazani w trybie nakazowym, czyli uproszczonym na 40 godzin prac społecznych. W przypadku odwołania się od takiego wyroku, co nastąpiło, rozpoczyna się normalny proces przed sądem.

– Będziemy zgłaszali świadków i starali się wykazać, że nie doszło do przestępstwa. Moim zdaniem oskarżenie jest absolutnie bezpodstawne – podkreśla mec. Kazimierz Smoliński reprezentujący oboje młodych ludzi.

– Trudno było nie zaprotestować, skoro feministyczna demonstracja odbywała się na placu Poległych Stoczniowców pod pomnikiem zamordowanych w grudniu 1970 r. robotników. Wobec tej jawnej profanacji młodzież, zorganizowana w czternastoosobowe, oddzielone od siebie grupy wyrażała oburzenie, skandując hasła adekwatne do adresatów, czyli „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!” itp. Przy czym ich spontaniczna reakcja była w pełni uzasadniona, ponieważ zgromadzeni lewacy mieli na transparentach hasła antykatolickie i proaborcyjne – podkreśla gdańska radna Anna Kołakowska, mama Marysi.

Oboje młodzi ludzie zostali skazani za udział w zgromadzeniu bez koniecznego powiadomienia. Jednak manifestujący przeciwko feministkom i osobom homoseksualnym zaznaczają, że mieli zgodę z urzędu miasta. Podczas protestu nieśli ze sobą m.in. transparenty z hasłami „Broniąc życia, bronisz przyszłości Ojczyzny”, „Małżeństwu, Rodzinie, Życiu – tak!”. W momencie, gdy manifestacja feministek i środowisk LGBTQ zboczyła z wyznaczonej trasy, środowiska konserwatywne rozwiązały manifestację i podzieliły się na mniejsze grupy. – Demonstrowanie w grupach do czternastu osób nie wymaga legalizacji – wskazuje Kołakowska.

Zenon Baranowski