• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Bełchatowianie o krok od awansu

Czwartek, 19 lutego 2015 (14:05)

Dziś kibiców siatkówki czeka kolejna uczta. O awans do najlepszej szóstki Ligi Mistrzów walczyć będzie aktualny mistrz Polski, który w Atlas Arenie w Łodzi zmierzy się z najlepszą włoską drużyną Cucine Lube Trei. Wczoraj awans do kolejnej fazy Champions League zapewniła sobie Asseco Resovia Rzeszów.

Ze zmiennym szczęściem rywalizowały wczoraj wieczorem nasze najlepsze drużyny ligowe w I rundzie play-off siatkarskiej Ligi Mistrzów. Asseco Resovia Rzeszów bez problemów pokonała u siebie niemiecki zespół VfB Friedrichshafen 3:1, natomiast Jastrzębski Węgiel uległ we Włoszech Sir Safety Perugia 3:0, tym samym odpadając z dalszej fazy rozgrywek. Mecz rozegrany w Rzeszowie miał jednego bohatera, a była nim Asseco Resovia, która realizując założenia taktyczne, nie dała szans siatkarzom VfB Friedrichshafen, pewnie wygrywając 3:1 (25:18, 25:16, 22:25, 25:17).

Resovia wygrała także pierwsze spotkanie przed tygodniem we Friedrichshafen 3:2, tym samym awansując do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Na swoim parkiecie resoviacy dominowali praktycznie w każdym elemencie gry, od początku mocną zagrywką spychając przeciwnika do obrony.

Z kolei VfB nie mogła nabrać tempa, a jej lider Gontariu, który w pierwszym meczu mocną zagrywką i skutecznymi atakami napsuł sporo krwi resoviakom, wczoraj był zaledwie cieniem samego siebie. Resovia bez kłopotu rozstrzygnęła dwa pierwsze sety, ale w trzecim rozluźnienie i błędy sprawiły, że do głosu doszli siatkarze z Niemiec i to oni rozstrzygnęli tę partię na swoją korzyść 25:22.

Czwarty set to znów dobra gra Resovii, która pewnie zwyciężyła 25:17 i w całym meczu 3:1. W ćwierćfinale Asseco Resovia Rzeszów zmierzy się z rosyjskim Lokomotiwem Nowosybirsk – tryumfatorem tych elitarnych rozgrywek w 2013 r.

Do kolejnej rundy rozgrywek niestety nie awansowali siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Po przegranej u siebie 3:2, wczoraj w rewanżu z włoską Sir Safety Perugia Jastrzębianie nie byli faworytem. Gospodarze od początku przejęli inicjatywę, powiększając swoją przewagę punktową i wygrywając I partię do 18. Drugi set to także dominacja Włochów, choć jastrzębianie odrabiali straty, dochodząc rywali nawet na jeden punkt 22:23, ale w decydującym momencie to Perugia zachowała więcej zimnej krwi i wygrała tego seta w końcówce 25:22. Trzeci i – jak się okazało – ostatni set meczu to znów przewaga Włochów, którzy wygrali do 17 i cały mecz 3:0. Sir Safety Perugia zagra w czołowej szóstce Ligi Mistrzów ze zwycięzcą dzisiejszego spotkania PGE Skra Bełchatów – Cucine Lube Trei.

Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu we Włoszech to Skra rozgromiła gospodarzy, zwyciężając pewnie 3:0 w setach (25:22, 25:19, 25:13) i to ona jest o krok od awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Trudno się jednak spodziewać, że aktualni mistrzowie Włoch, w których szeregach dziś wystąpi pauzujący przed tygodniem z powodu kontuzji Bartosz Kurek, dadzą łatwo za wygraną. 

Zatem w Atlas Arenie w Łodzi, która może pomieścić nawet 13 tysięcy kibiców, zapowiada się pasjonujące siatkarskie widowisko. Mistrzom Polski do awansu potrzeba dwóch wygranych setów. Początek spotkania o godz. 18.00.

Mariusz Kamieniecki