Siedemnastu do wymiany
Czwartek, 19 lutego 2015 (02:11)Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podjął decyzję o odwołaniu 17 konsultantów i zastąpieniu ich innymi. Jest to efekt nowych przepisów, w myśl których każdy konsultant musi przedstawić swoją współpracę z firmami medycznymi i koncernami farmaceutycznymi. Konieczne jest także wskazanie korzyści i prezentów, które otrzymali od komercyjnych firm.
Wpływ konsultantów na kreowanie polityki zdrowotnej państwa zależy od tego, na ile minister współpracuje z tym środowiskiem. Ten wpływ może być znaczny. Może przyjąć formę formalną, a więc współudział w redagowaniu i przygotowaniu różnych stanowisk i dokumentów. Może także być nieformalny. Ten nieformalny wpływ może mieć miejsce w szpitalach przy wydawaniu opinii o przydatności leków, jakimi lekami się posługiwać i jakiego sprzętu używać.
Fakt, że minister Arłukowicz zdecydował się na wymianę aż siedemnastu konsultantów, nie może świadczyć o tym, że aż tyle osób nie miało jasnej sytuacji czy że minister ma zastrzeżenia do ich pracy. Według mojej wiedzy, część tych osób poczuła się urażona tym, że minister zdrowia tylko raz do roku składa sprawozdanie, czy tak jak Sławomir Nowak dostał zegarek, czy nie, a im każe się takie sprawozdanie pisać w przypadku jakichkolwiek kontaktów co dwa tygodnie. Czyli dwadzieścia cztery razy do roku! Minister potraktował ich więc bardzo podejrzliwie. To dla niektórych konsultantów było obraźliwe. Powody rezygnacji były na pewno różne.
Dodajmy też, że minister na konsultantów mianował ludzi, o których nikt w środowisku nie słyszał. Dziwnym trafem pochodzą oni z tego samego miasta co minister, czyli ze Szczecina. Dopełnia to zamieszania, które utworzyło się wokół nominacji konsultantów krajowych.
Współpraca z państwem, firmami medycznymi i farmakologicznymi powinna być oddzielona. Każdy, kto podchodzi do swojej pracy uczciwie, nie będzie miał wątpliwości, gdzie jest ta granica. Należy przecież rekomendować leki najlepsze z punktu widzenia pacjentów. Trzeba mieć także na uwadze finanse państwa. Służba zdrowia pełna jest naczyń połączonych. Jeżeli gdzieś wyda się mniej pieniędzy, to gdzie indziej będzie można więcej. Problemem w tej sytuacji może być jedynie to, czy wszyscy mają właściwe podejście. Wychodzę z założenia, że konsultantów trzeba kontrolować, ale z zastrzeżeniem, że nie dopuścili się niczego złego. Z kolei minister Arłukowicz uważa, że receptą na dobre funkcjonowanie konsultantów jest kontrola podparta brakiem zaufania.
Tomasz Latos