Prokuratura szuka biegłych
Środa, 18 lutego 2015 (16:28)Prokuratura wojskowa szuka biegłych, którzy zbadają wiarygodność próbek głosów, ponieważ krakowscy biegli odmówili ich zbadania.
– Aktualnie prokuratura poszukuje biegłych, którzy mogliby przeprowadzić identyfikację indywidualną mówców rosyjskojęzycznych, których próbki głosu zostały utrwalone i przekazane do WPO w Warszawie przez Rosjan w grudniu 2014 r. – tłumaczy nam ppłk Janusz Wójcik, p.o. rzecznik prasowy NPW.
Prokuratura wojskowa, która kilka tygodni temu ujawniła stenogramy ze smoleńskiej kontroli lotów, dotychczas nie zbadała wiarygodności głosów jej pracowników. Nawet nie posiadała próbek głosów kontrolerów, które otrzymała dopiero pod koniec grudnia ubiegłego roku. Występował o to mec. Piotr Pszczółkowski, reprezentant kilku rodzin smoleńskich. Jak się okazało, biegli z Krakowa, którzy przygotowali inne opinie fonoskopijne, odmówili zbadania próbek, tłumacząc, że zajmują się tylko nagraniami w języku polskim.
– 10 lutego do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło pismo Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, sygnowane przez dyrektora Instytutu, w którym wyjaśniono, że Instytut wykonuje badania identyfikacyjne wyłącznie dla mówców polskojęzycznych. W związku z powyższym, z przyczyn metodologicznych, Instytut nie może podjąć się wykonania badań fonoskopijnych w zakresie identyfikacji indywidualnej mówców rosyjskojęzycznych – stwierdza Wójcik.
– Wymaga podkreślenia, iż w opublikowanej na stronie internetowej NPW opinii fonoskopijnej z wieży lotniska w Smoleńsku biegli dokonali identyfikacji personelu tej wieży w oparciu o kontekst sytuacyjny – tłumaczy rzecznik NPW.
– Poza tym dla dokonania określonego rodzaju ocen, np. rozstrzygnięcia, czy wieża wydała załodze samolotu Tu-154M nr 101 zgodę na zejście na wysokość 50 metrów nad ziemię, czy też nie, tego rodzaju identyfikacja jest wystarczająca. Chodziło bowiem o treść komunikatów przekazanych z wieży załodze samolotu Tu-154 M nr 101, niezależnie od tego, kto je fizycznie wypowiedział. Natomiast oczywiste jest, że dla całokształtu oceny przedmiotowej sprawy konieczne będzie uzyskanie stosownych badań w oparciu o nadesłany w grudniu 2014 r. materiał dowodowy – podkreśla Wójcik.
Zenon Baranowski