Wota po gen. Błasiku na Jasnej Górze
Sobota, 20 października 2012 (21:48)Mundur generalski, czapka generalska z orzełkiem i szabla – to tylko część wotów złożonych na Jasnej Górze po dowódcy Sił Powietrznych RP gen. pilocie Andrzeju Błasiku, który zginął w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r.
Pamiątki przekazała wdowa po generale – Ewa Błasik podczas dzisiejszej Mszy św. za Ojczyznę, sprawowanej o godz. 15.30 w kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze.
Ojciec Dariusz Cichor, definitor generalny zakonu paulinów, poprowadził wprowadzenie do aktu złożenia wotum. - Bardzo serdecznie proszę żonę śp. gen. Andrzeja Błasika i rodzinę o to, by teraz na ołtarzu Maryi, Królowej Polski, złożyli dary przejmujące w swej wymowie, dary, które oni składają dzisiaj Królowej Polski w intencji generała Andrzeja, ale także w intencji całej naszej Ojczyzny – powiedział o. Cichor. Jako wota wymienił: portret gen. Andrzeja Błasika, mundur, który miał na sobie 10 kwietnia 2010 roku, rozerwany i zakrwawiony, czapkę galową z dnia katastrofy, generalskie odznaki: buławę i szablę, miniaturę sztandaru Wojska Polskiego i obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej.
- Darem wyjątkowo przejmującym, który dzisiaj składa rodzina śp. generała, jest mały obrazek Pani Jasnogórskiej, który zawsze, gdy udawał się w lot powietrzny, brał ze sobą i trzymał w kieszonce – przypomniał definitor generalny zakonu paulinów.
Wyjaśnił następnie, że ten wizerunek dowódca Sił Powietrznych miał również ze sobą 10 kwietnia 2010 roku.
- Dzisiaj rodzina składa również to wotum Maryi, ale także całej Polsce, bo generał, podobnie jak wszystkie osoby, które poległy w Smoleńsku, jechał tam, by okazać hołd poległym w Katyniu, by ukazać swoją postawą honor i godność polskiego żołnierza – zaznaczył o. Cichor.
Na Eucharystii oprócz wdowy obecni były: dzieci gen. Błasika - córka Joanna i syn Michał, brat pani Ewy – Jarosław wraz z żoną Małgorzatą i dziećmi.
- Maryjo, Królowo Polski, proszę Cię, przyjmij te wota i insygnia generalskie mojego śp. męża i ojca moich dzieci, poległego pod Smoleńskiem - mówiła Ewa Błasik w czasie uroczystego przekazania wotów. - Maryjo, Królowo Polski, proszę Cię o siły i moc do dalszej walki o prawdę i o honor Polski. Hetmanko Żołnierza Polskiego, proszę Cię, czuwaj nad nami i nad naszą Ojczyzną. Proszę Cię, strzeż jej wolności i niepodległości jak świętości - dodała wdowa.
Otrzymała ona w darze od zakonu paulinów, w imieniu generała o. Izydora Matuszewskiego, ryngraf z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej Królowej Polski i kryształowy różaniec.
Ewa Błasik w rozmowie z Biurem Prasowym Jasnej Góry wskazała m.in. na jedną ze złożonych przez siebie pamiątek.
- Przede wszystkim mundur – rozszarpany mundur z katastrofy, część jest oczyszczona, a część jest w błocie smoleńskim, cały sznur i część munduru jest oryginalnie zachowana w tym smoleńskim, szarym błocie – podkreśliła.
Wyraziła jednocześnie pragnienie, żeby pamiątki przez nią przywiezione „tutaj, w Stolicy Duchowej Polski, na Jasnej Górze mogły być na wieki przechowywane, i aby pielgrzymi udający się na Jasną Górę mogli oglądać to wszystko. - Jestem niezwykle wzruszona, zaszczycona i dumna, że tutaj mogłam złożyć te pamiątki, te wota po mężu – zakończyła Ewa Błasik.
JD