• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Sankcje bez monolitu

Wtorek, 17 lutego 2015 (03:20)

Zarówno Stany Zjednoczone, jak i kraje Europy Zachodniej posiadają cały wachlarz sankcji, który w zależności od sytuacji mogą wprowadzać. Jednakże z zasobu dostępnych sankcji, które zostały wprowadzone, wybiera się te, które w jakiś sposób są korzystne dla krajów zachodnich. Patrząc na rozwój sytuacji, można dojść do wniosku, że sankcje są bardzo selektywne.

Nie widać końca trudnej sytuacji na Ukrainie. Wszystkie strony zawartego porozumienia w Mińsku odnośnie do zawieszenia broni na Ukrainie podkreślają, że porozumienie jest bardzo trudne do realizacji. Także samo zawieszenie broni już zostało naruszane. Pierwszej nocy obowiązywania porozumienia już dochodziło do wielu incydentów.

Tego, co się dzieje na Ukrainie, nie można nazywać lokalnym konfliktem. Jest to w pełni rozwinięta wojna. Wokół niej obracają się pewne grupy interesu, które patrzą na swój własny zysk. Przypomnijmy, że także prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin wywodzi się ze służb specjalnych i trudno stwierdzić, że przestał reprezentować interesy tej grupy. Obawiam się, że wojna nie zakończy się, dopóki wszystkie grupy nie osiągną swoich celów.

W mojej ocenie, służby specjalne Rosji odgrywają znaczącą rolę w osłabianiu polityki sankcji. Działania te są nastawione na rozbicie solidarności europejskiej. Sankcje wymierzone w  Rosję nie będą aż tak dotkliwe w sytuacji, gdy Europa nie będzie monolitem. A jak widzimy, Europa nie jest solidarna w tej kwestii.

Istotne w zakresie nakładania sankcji na Rosję są relacje między Moskwą a Berlinem. Wokół tej osi rozgrywać się będzie główny nurt wydarzeń. Dzieje się tak dlatego, że prezydent Stanów Zjednoczonych prezentuje taką, a nie inną politykę wobec Rosji.

Do całkowitej izolacji Rosji raczej nie dojdzie. Przypomnijmy sobie sytuację z zestrzeleniem malezyjskiego samolotu nad Ukrainą, gdzie zdecydowaną większość pasażerów stanowili Holendrzy. Premier Holandii bardzo długo wahał się, jakie stanowisko zająć wobec tego wydarzenia. Dopiero reakcja obywateli wymusiła na nim zaostrzenie stanowiska wobec Moskwy. Jak wiadomo, Holandia jest bardzo ważnym krajem tranzytowym dla towarów przewożonych do Rosji. A Holendrzy nieźle na tym zarabiają… Kraje Europy Zachodniej biorą pod uwagę to, że kto popada w konflikt z Rosją, ten może stracić na tym bardzo mocno gospodarczo… 

Piotr Pyzik