Wnioski przez jeden dzień
Poniedziałek, 16 lutego 2015 (14:39)Agencja Rynku Rolnego rozpoczęła dzisiaj przyjmowanie powiadomień od rolników o wycofaniu z rynku partii owoców i warzyw w zamian za unijne rekompensaty. I najpewniej też dzisiaj ta operacja się zakończy.
Wszystko dlatego, że rolników chętnych do skorzystania z tego wsparcia może być nawet kilkadziesiąt tysięcy, a tymczasem limit owoców i warzyw, które można objąć refundacjami za wycofanie produktów z rynku, jest niezbyt duży. W przypadku jabłek i gruszek jest to 155 tys. 700 ton. Wydaje się na pierwszy rzut oka, że to sporo, ale trzeba pamiętać o tym, że sadownicy mają w magazynach przynajmniej 1 mln ton jabłek, których nie mogą wyeksportować do Rosji z powodu embarga. Ponadto rekompensaty mają objąć 18 tys. 650 ton pomidorów, papryki słodkiej, ogórków i marchwi. To też niewielka ilość.
Można więc być pewnym, że po kilku godzinach liczba wniosków złożonych przez rolników przekroczy te limity. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę to, że ARR wprowadziła limity: rolnik indywidualny może wystąpić o wycofanie z rynku nie więcej niż 500 ton owoców czy warzyw, a grupa producencka – 10 tys. ton.
Zawiadomienia trzeba będzie składać osobiście w wojewódzkich oddziałach ARR. Powiadomienie nie rozstrzyga jeszcze o tym, że rolnik zostanie zakwalifikowany do programu, bo będą one jeszcze weryfikowane. Poza tym część gospodarzy zapewne sama zrezygnuje z tej pomocy.
Pieniądze będą wypłacane rolnikom w sytuacji, gdy rolnik przekaże żywność na cele charytatywne albo przeznaczy je na pasze lub wyśle do biogazowni.
– Ale tak naprawdę w miarę opłacalne jest tylko oddawanie owoców i warzyw do Caritas lub innych organizacji charytatywnych, które potem te produkty przekażą ubogim – mówi sadownik Andrzej Sieniawski.
Jego zdanie potwierdzają eksperci i wskazują, że w tym przypadku stawka rekompensat wyniesie około 70 groszy za 1 kg jabłek. Dodatkowo ARR będzie płacić po 70 groszy za sortowanie, pakowanie i transport owoców. Natomiast w razie wysyłania owoców i warzyw do biogazowi stawka rekompensat wyniesie tylko 27 groszy za 1 kg, ale rolnik nie dostanie już ani grosza za ich dowiezienie na miejsce.
– Nie sądzę, aby było wielu chętnych do skorzystania z tej drugiej opcji. Bo w tej chwili ceny rynkowe owoców i warzyw są wyższe niż stawki rekompensat za utylizację czy przeznaczenie tych produktów na pasze – uważa Jolanta Sułecka, specjalista ds. ekonomiki rolnictwa.
To trzecia tura unijnych rekompensat. Z danych opublikowanych przez ARR wynika, że powoli kończy się rozliczanie pierwszej transzy, gdzie dla Polski Bruksela przyznała prawie 26 mln euro (ponad 100 mln zł). Do tej pory Agencja przekazała rolnikom mniej więcej 57 mln zł.
Krzysztof Losz