• Piątek, 27 marca 2026

    imieniny: Lidii, Ernesta, Ruprechta

Polska jest w moich modlitwach

Poniedziałek, 16 lutego 2015 (14:32)

Mary Wagner, która w zeszłym roku gościła w Polsce, a w grudniu ubiegłego roku po raz kolejny została aresztowana za obronę nienarodzonych, napisała list do ks. abp. Józefa Kupnego, metropolity wrocławskiego.

Kanadyjska obrończyni życia dziękuje ks. abp. Kupnemu za pamięć w modlitwie, a informując o swojej aktualnej sytuacji, przyznaje, że jest  wzruszona wsparciem wielu Polaków.

„Polska jest w moich modlitwach” – zaznacza, nawiązując przy tym do decyzji rządzących o dostępności w naszym kraju bez recepty tzw. pigułki „dzień po”. „Modlę się o to, by Polacy potrafili oprzeć się tendencjom niszczącym ich duchowość, moralność i zdrowie. Szczególnie modlę się, żeby właściciele aptek i farmaceuci nie bali się odmawiać sprzedaży pigułki, nawet jeśli będzie to zagrożone karą” – napisała Mary Wagner.

Kanadyjka pierwszy raz trafiła do więzienia w Toronto na 22 miesiące za to, że na terenie klinik aborcyjnych nakłaniała kobiety, które chciały dokonać aborcji, do zmiany decyzji. W czasie swojej wizyty w Polsce tłumaczyła, jak kształtowało się prawo aborcyjne w jej kraju. Zwróciła przy tym uwagę,  że po raz pierwszy aborcja została tam zalegalizowana w 1969 r., jednak wówczas istniały pewne restrykcje, które ją ograniczały. Od 1988 r. każda kobieta może się zgłosić i skorzystać w sposób legalny z aborcji w każdej chwili.

„Na obecnym etapie nienarodzone dziecko w ogóle nie jest podmiotem prawa, nie jest chronione jako człowiek. Według prawa kanadyjskiego człowiek staje się dopiero wtedy, gdy się urodzi” – mówiła obrończyni życia. Konsekwencją tego jest ok. 100 tys. zabitych nienarodzonych rocznie.

Aktualnie Mary Wagner ponownie przebywa w kanadyjskim więzieniu. Została aresztowana 23 grudnia 2014 r. po tym, jak weszła do placówki aborcyjnej, rozdając róże kobietom, które czekały w kolejce do aborcji, i próbując nakłonić je do zmiany decyzji.

RK