• Piątek, 8 maja 2026

    imieniny: Stanisława, Wiktora, Lizy

Rosjanie upamiętnią kata

Niedziela, 15 lutego 2015 (09:11)

Przed pomnikiem gen. Iwana Czerniachowskiego w warmińskim Pieniężnie Rosjanie organizują dzisiaj obchody 70. rocznicy jego śmierci. Rosja od roku nie godzi się na usunięcie pomnika sowieckiego dowódcy odpowiedzialnego za likwidację AK na Wileńszczyźnie.

Będą to już drugie rocznicowe uroczystości ku czci Czerniachowskiego, organizowane w tym miejscu przez rosyjskie służby dyplomatyczne od czasu, gdy władze Pieniężna wyraziły wolę usunięcia pomnika. Taką uchwałę podjęła na początku 2014 r. rada miejska, bo sowiecki generał, który zginął w 1945 r., odegrał – w ocenie historyków – „rolę zdecydowanie negatywną wobec Polski i Polaków”.

Inicjatywę samorządu poparła Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która poinformowała o tym stronę rosyjską. Zobowiązuje do tego międzyrządowa umowa z 1994 r. o grobach i miejscach pamięci. Przeciwko planom rozbiórki lub przeniesienia pomnika zaprotestowała jednak Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie. W oficjalnym stanowisku – przesłanym w kwietniu do RPOWiM – strona rosyjska oceniła, że powinien on pozostać w dotychczasowym miejscu. Rada zapowiedziała dalsze negocjacje na ten temat.

Jak poinformował PAP wicekonsul FR w Gdańsku Igor Kowalew, uroczystości przed pomnikiem gen. Czerniachowskiego w Pieniężnie odbędą się w niedzielę o godz. 13.00. Potem zaplanowano złożenie wieńców na grobach poległych żołnierzy Armii Czerwonej pochowanych na miejscowym cmentarzu.

Według niego, w rocznicowych obchodach ma uczestniczyć kierownictwo Konsulatu Generalnego FR w Gdańsku, ambasador rosyjski w Polsce Siergiej Andriejew i delegacja z obwodu kaliningradzkiego.

Rosjanie poinformowali wcześniej o swoich planach polskie MSZ i władze miejskie Pieniężna. Jak powiedział PAP burmistrz Kazimierz Kiejdo, wystąpili o zgodę na zorganizowanie zgromadzenia z udziałem ok. 60 osób.  

– Wydałem takie zezwolenie, bo pismo spełniało wszystkie warunki formalne – dodał.

Kiejdo przypomniał, że przed rokiem Rosjanie nie tylko zorganizowali uroczystości bez uzyskania zgody władz miejskich, ale w dodatku samowolnie odnowili pomnik, malując go białą farbą.

W rozmowie z PAP burmistrz Pieniężna podkreślił, że samorząd nie zmienił zdania wobec pomnika i nadal chce go zdemontować.

Poprzednim obchodom organizowanym przez Rosjan w Pieniężnie towarzyszyły pikiety i happeningi. W maju ubiegłego roku nieustaleni sprawcy rozbili tablice pamiątkowe i namalowali na pomniku czerwoną farbą znak Polski Walczącej oraz napisy „Precz z komuną” i „Mordercy”. 

Monument Czerniachowskiego zbudowano w latach 70. ub. wieku niedaleko miejsca, gdzie sowiecki dowódca został śmiertelnie raniony odłamkiem pocisku artyleryjskiego podczas operacji wschodniopruskiej. Do czasu uchwalenia przez radnych woli usunięcia pomnika Rosjanie nie organizowali oficjalnych uroczystości w tym miejscu. Monument z popiersiem generała od lat stał praktycznie zapomniany i zarastał krzakami.

Czerniachowskiego, który zginął 18 lutego 1945 r., pochowano w Wilnie. Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości jego szczątki przeniesiono na cmentarz w Moskwie. Wileński pomnik generała zabrano natomiast do rosyjskiego Woroneża.

Generał Armii Czerwonej Iwan Daniłowicz Czerniachowski zwany jest przez polskich historyków „katem wileńskiej Armii Krajowej”. Był odpowiedzialny m.in. za likwidację jej oddziałów na Wileńszczyźnie. Sowieci aresztowali wówczas około 8 tys. żołnierzy AK. Większość z nich wysłano na Sybir, skąd niewielu wróciło żywych. 

RP, PAP