• Piątek, 8 maja 2026

    imieniny: Stanisława, Wiktora, Lizy

Nie bójmy się zabierać głosu!

Sobota, 14 lutego 2015 (18:57)

Z Haliną Szydełko, prezesem Akcji Katolickiej w Polsce, rozmawia Marta Milczarska

Ksiądz biskup Ignacy Dec za list, który skierował do prezydenta z prośbą o niepodpisywanie aktu ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, został zaatakowany przez środowiska lewicowo-liberalne. A przecież nauczanie Kościoła obowiązuje wszystkich katolików, także prezydenta...

– Myślę, że nie powinniśmy się skupiać na tym, kto do kogo coś powiedział, ale raczej co zostało powiedziane. Każdy z nas ma prawo apelować do prezydenta i nikt nie powinien tego prawa odmawiać biskupowi. Przecież żyjemy w demokracji i każdy z nas ma prawo się wypowiadać, ma prawo być wysłuchany. To jakieś kuriozum, że nam, katolikom, odmawia się prawa zabierania głosu, a w szczególności próbuje się zepchnąć na margines życia głos biskupów. Bo ich apele – zdaniem środowisk lewicowych – to narzucanie komuś katolickiego światopoglądu. To jakiś absurd! Nasz głos nie został wysłuchany przez parlamentarzystów, może teraz usłyszy go prezydent, który deklarował się jako katolik.

Pamiętajmy, że Konwencja Rady Europy o przeciwdziałaniu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej prowadzi do niszczenia ideału małżeństwa i rodziny. Nie jest to tylko zdanie Kościoła, ale mówią o tym także eksperci, prawnicy, członkowie organizacji pozarządowych. Zapisy tej konwencji sprzeczne są z Konstytucją RP, ale także nie wprowadzają żadnych rozwiązań, które będą realnie chronić kogokolwiek. To czysta ideologia! My, Polacy, mamy własne ustawodawstwo, które nawet jeśli nie jest doskonałe, to nie może być „naprawiane” unijną ideologią, która ma za zadanie zniszczyć podstawy cywilizacji chrześcijańskiej. Nie możemy pozwolić na demoralizację dzieci i młodzieży wprowadzaniem edukacji seksualnej, która będzie miała na celu zniesienie tzw. stereotypowego modelu rodziny oraz promocję wszelkich dewiacji. Zarówno ksiądz biskup, jak i my wszyscy, apelując o nieratyfikowanie tej konwencji, przede wszystkim walczymy o prawdę.

Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski zachęca, by każdy Polak wyraził swój głos sprzeciwu i napisał do prezydenta, by ten nie ratyfikował konwencji.

– To bardzo dobra inicjatywa. My jako Akcja Katolicka apelujemy, by aktywnie włączać się w życie polityczne i społeczne. Zachęcamy także, by informować innych, jak głosowali posłowie w sprawie tej konwencji. Niech to będzie przyczynek pod rozwagę, na kogo nie należy głosować w tegorocznych wyborach parlamentarnych. Musimy apelować do prezydenta nie tylko przez wzgląd na niszczenie prawdziwego małżeństwa i rodziny, ale także przez wzgląd na narzucanie nam, Polakom, światopoglądu niezgodnego z naszą racją stanu. Pamiętajmy o tym, że konstytucjonaliści nie pozostawią wątpliwości: ta konwencja jest sprzeczna z naszym prawem. Nie bójmy się zabierać głosu tylko dlatego, że ktoś powie, że narzucamy swój pogląd na życie innym...

Apel ks. bp. Deca spotkał się z olbrzymią krytyką. Podobnie będzie, jeśli zaczniemy apelować do prezydenta my wszyscy?

– Niestety, coraz częściej i coraz jawniej próbuje się odebrać głos nam, katolikom, tylko ze względu na naszą wiarę. Jest takie niebezpieczeństwo, że jeśli ulegniemy temu spychaniu na margines, jeśli będziemy bierni, to okaże się, że tego głosu już nie mamy! Dziękujmy Panu Bogu za naszych pasterzy, którzy nie boją się mówić Prawdy! Wspierajmy ich! Pokazujmy, że ta konwencja nie tylko jest sprzeczna z nauką Kościoła katolickiego, ale także jest sprzeczna z naszym prawem. Apelujmy wszyscy, nie tylko katolicy, do prezydenta, bo jest to bubel prawny, który zagraża naszej państwowości. Obawiam się jednak, że prezydent Komorowski, aby nie narazić się nikomu, będzie zwlekał z podpisaniem tego szkodliwego dokumentu do wyborów.

Dziękuję za rozmowę.

PETYCJA

Petycja, którą można wysłać do prezydenta Bronisława Komorowskiego dostępna jest do wydrukowania TUTAJ.

Marta Milczarska