Przerwą walki na Ukrainie
Czwartek, 12 lutego 2015 (10:38)15 godzin rozmów potrzebowała grupa negocjacyjna na opracowanie porozumienia w sprawie zawieszenia broni na Ukrainie. Walki zostaną przerwane od 15 lutego.
Rozmowy w Mińsku trwały 15 godzin. Uczestniczyli w nich kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz prezydenci: Francois Hollande, Władimir Putin i Petro Poroszenko.
Podczas odbywających się w Mińsku negocjacji dochodziło do chaosu informacyjnego. Jeszcze wczoraj podawano, że nastąpił widoczny postęp w negocjacjach. Według optymistycznych informacji, zawieszenie broni miało nastąpić w ciągu 48 godzin.
Gorące nastroje ostudził sam prezydent Ukrainy, który stwierdził, że warunki proponowane przez Rosję są nie do zaakceptowania. Poroszenko nie jest zadowolony z rosyjskiej propozycji dotyczącej linii demarkacyjnej na wschodzie Ukrainy. Następnie dziennikarze obserwujący negocjacje zaobserwowali, że z sali negocjacyjnej wyszli Petro Poroszenko i Władimir Putin. Wydawało się, że negocjacje zostały przerwane.
Chwilę potem przedstawiciele ukraińskiej delegacji zdementowali informacje o przerwaniu negocjacji, tłumacząc wyjście prezydenta Poroszenki koniecznością przeprowadzenia rozmowy telefonicznej.
Następnie poinformowano, że podczas negocjacji opracowano dokument składający się z 12 punktów. Jednak nieznana jest jego dokładna treść. Według nieoficjalnych informacji, dokument zakłada zawieszenie broni, wycofanie ciężkiego sprzętu z terenu objętego działaniami militarnymi oraz stworzenie strefy zdemilitaryzowanej. Jak podała jedna z agencji informacyjnych, separatyści odmówili podpisania dokumentu. Nie wiadomo, co było powodem ich decyzji. Jak poinformowano, jednym z żądań separatystów jest wycofanie armii ukraińskiej z miasta Debalcewe.
Ostatecznie Władimir Putin oświadczył, że negocjacje zostały już zakończone. Zawieszenie broni ma nastąpić od 15 lutego. Nie znamy jeszcze szczegółów porozumienia.
RS, PAP