• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Rolnicy jadą do ministra Sawickiego

Środa, 11 lutego 2015 (06:59)

Organizatorzy dzisiejszego protestu zadeklarowali na spotkaniu ze stołecznymi policjantami, że protest będzie miał charakter pokojowy; bez paraliżu stolicy. Traktory - według ich zapewnień - pozostaną na obrzeżach miasta.

 

Na godzinę 14.00 przedstawiciele organizacji rolniczych zostali zaproszeni na rozmowy z ministrem rolnictwa Markiem Sawickim. Domagają się m.in. wypłaty odszkodowań za straty spowodowane przez dziki oraz interwencję na rynku mleka i wieprzowiny.

– Ciężko znaleźć optymalne rozwiązania dla rolnictwa, które by satysfakcjonowały wszystkich, skoro minister Marek Sawicki nie konsultuje ich z organizacjami rolniczymi – ocenił poseł Jan Krzysztof Ardanowski (PiS). – Podejmując decyzję o zaostrzeniu strajku, rolnicy wzorowali się na górnikach. To właśnie na ich przykładzie zaobserwowali, że tylko zwartą grupę rząd traktuje poważnie i chce z nią rozmawiać – dodał. 

Protestujący podkreślają, że to wieloletnie zaniechania w polityce rolnej sprawiły, że obecna sytuacja w rolnictwie jest dramatyczna, a brak dochodowości produkcji może doprowadzić do bankructwa wielu gospodarstw rodzinnych i dlatego protestują.

– Organizator ze swojej strony zadeklarował i zapewnił, że protest ma mieć charakter pokojowy, że nie chodzi o dążenie do konfrontacji z policją i do utrudnienia życia warszawiakom. Zapewniali, że nie chcą paraliżować Warszawy – powiedział Mariusz Mrozek, rzecznik komendanta stołecznego policji.  

– Największe utrudnienia będą na Trasie Lubelskiej, a także z kierunku Bydgoszczy i Siedlec. Ciągniki dojadą do przedmieść, a rolnicy, którzy chcą wziąć udział w proteście przed ministerstwem rolnictwa, wjadą do miasta autokarami i prywatnymi samochodami – powiedział Mrozek.

Policja wydzieliła specjalne miejsca parkingowe na ul. Książęcej. Wyłączony z ruchu będzie jeden pas. W sumie organizatorzy szacują, że przed resortem manifestować będzie ok. 1000 osób. Pierwsze utrudnienia na trasach dojazdowych do Warszawy mogą rozpocząć się już ok. godziny 10.00, wtedy główna kolumna ciągników ma wyruszyć z miejscowości Zdany koło Siedlec.

– Jako policja zwracamy uwagę na to, że protest w formie blokowania dróg powoduje realne zagrożenia – z jednej strony są to korki, przy których może dochodzić np. do kolizji; z drugiej – z powodu utrudnień wydłuża się czas, w jakim służby ratunkowe, karetki, straż pożarna, policja – docierają do osób potrzebujących pomocy. O tym też trzeba pamiętać – powiedział w rozmowie z PAP rzecznik KSP.

RP, PAP