Prokuratura sprawdza odpady
Piątek, 19 października 2012 (22:12)Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawdzają, czy w mieleckiej spółce Euro-Eko doszło do niegospodarności i szkody z tego tytułu w wysokości ok. 3 milionów złotych.
Euro-Eko to spółka Agencji Rozwoju Przemysłu zajmująca się gospodarką, odpadami niebezpiecznymi, przemysłowymi i produkcją paliwa alternatywnego. Jak podkreśla Anna Romaniuk, zastępca prokuratora okręgowego w Tarnobrzegu, potencjalna szkoda wiąże się m.in. z zawieraniem niekorzystnych umów z dwoma podmiotami gospodarczymi na dostawę i transport odpadów.
Śledztwo ma wykazać, czy firma w sposób prawidłowy składuje, przechowuje i usuwa odpady niebezpieczne, o czym doniosło Mieleckie Stowarzyszenie Ekologiczne, i czy w wyniku zaniedbań, nieprzestrzegania zasad segregowania oraz magazynowania odpadów doszło do zanieczyszczenia środowiska. Kontrola sposobu składowania i usuwania odpadów wstępnie wykazała, że istnieje ryzyko wystąpienia szkody w środowisku.
– W ramach kontroli ustalono, że odpady były magazynowane w sposób nieprawidłowy, podobnie jak nieprawidłowo była gromadzona część ścieków, co z kolei mogło zagrażać zanieczyszczeniem wód podziemnych i wierzchniej warstwy gleby – uważa prok. Romaniuk.
Do nieprawidłowości miało dochodzić na przestrzeni kilku ostatnich lat w wyniku niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez prezesa spółki Euro-Eko. Kierownictwo spółki odpiera zarzuty, twierdząc, że uchybienia w zakresie odprowadzania ścieków deszczowych owszem były, ale zostały już usunięte i obecnie nie ma zagrożenia dla środowiska.
Mariusz Kamieniecki