• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Zanim dojdzie do tragedii

Wtorek, 10 lutego 2015 (16:58)

Działania policji były skandaliczną prowokacją - podkreśla Dominik Kolorz, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Region Śląsko-Dąbrowski, w liście wystosowanym do Teresy Piotrowskiej, minister spraw wewnętrznych

Szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” zwrócił w swoim liście uwagę, że „brutalność, z jaką postępowali policjanci podczas demonstracji górników w Jastrzębiu-Zdroju, jest nie do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawa”.

„Strzelanie do ludzi z broni gładkolufowej, brutalne pałowanie, używanie wobec demonstrantów gazu pieprzowego to nie jest metoda na zabezpieczanie demonstracji, lecz prowokowanie do odwetu i do wzajemnej agresji” – czytamy w liście do szefowej MSW, w którym Dominik Kolorz pyta, „czy to brutalne działanie oddziałów prewencji jest tylko efektem incydentalnej błędnej decyzji dowódców, czy też planowym, celowym działaniem, mającym na celu nakręcanie spirali agresji i wywołanie zamieszek”. Jednocześnie zaznacza, że istnieją pewne grupy, którym zależy na pokazaniu górników jako grupy agresywnych chuliganów. 

W dalszej części listu szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” przypomniał, że podczas wczorajszych starć rannych zostało dwadzieścia osób. 

„Próba bagatelizowania tego faktu nowomową oficjalnych komunikatów mówiących, że »nie są to poważne obrażenia«, powoduje, żę wśród górników, którzy byli świadkami policyjnych działań, jeszcze bardziej rośnie oburzenie i frustracja” – dodał Kolorz. Jednocześnie zadaje minister Piotrowskiej pytania: Jak poważne muszą być „obrażenia” ofiar policyjnej interwencji, żeby Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zareagowało w odpowiedni sposób? Czy sygnałem do reakcji będzie trwałe kalectwo postrzelonego czy pobitego? A może dopiero „obrażenia” śmiertelne?

Związkowiec nie ma wątpliwości, że podjęte przez funkcjonariuszy policji działania podczas wczorajszej manifestacji przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej są identyczne jak te sprzed 33 lat.

„Na Śląsku, a szczególnie w Katowicach i w Jastrzębiu-Zdroju bardzo żywa jest pamięć o wydarzeniach sprzed ponad 33 lat. Ówczesna władza też prowadziła dialog społeczny za pośrednictwem milicyjnych pałek, a następnie padł rozkaz strzelania do strajkujących w kopalniach ludzi. Gdy dziś policja strzela do jastrzębskich górników, to siłą rzeczy wracają wspomnienia o tragedii sprzed 33 lat. Tłumaczenie, że dziś strzelający używają broni gładkolufowej, a nie ostrej, w żaden sposób nie zmienia tego, iż skojarzenia są jak najgorsze” – podkreśla autor listu.

Dominik Kolorz domaga się, aby Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podjęło się natychmiastowej interwencji i zbadało „brutalną akcję policji wobec uczestników demonstracji przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej”, a także wyciągnęło konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za podjęte działania.

„Brak reakcji MSW może doprowadzić do tego, że podczas kolejnego »zabezpieczania« demonstracji w taki sposób, jak w Jastrzębiu-Zdroju, dojdzie do tragedii” – zaznacza Dominik Kolorz, szef NSZZ „Solidarność” Region Śląsko-Dąbrowski.

IK