• Piątek, 8 maja 2026

    imieniny: Stanisława, Wiktora, Lizy

Niejasny majątek ministra

Poniedziałek, 9 lutego 2015 (18:49)

Centralne Biuro Antykorupcyjne wzięło pod lupę oświadczenie majątkowe ministra sportu Andrzeja Biernata. Biuro bada wystawny styl życia polityka Platformy, a także okoliczności zakupu luksusowego samochodu i działek budowlanych oraz rolnych. Śledczy zażądali dostępu do operacji na koncie ministra, a ten odmówił.

Początkowo wydawało się, że zastrzeżenia CBA odnośnie do oświadczenia majątkowego ministra Biernata dotyczą tylko niejasnych okoliczności zakupu luksusowego samochodu marki Land Rover z 2012 roku. Jak informuje jedna z gazet głównym powodem sprawdzenia majątku ministra jest kupno działek budowlanych i rolnych w okolicach Konstantynowa Łódzkiego. Andrzej Biernat prowadzi także bardzo wystawny tryb życia, a ponad to utrzymuje jedną z córek. Wydatki te znacznie przekraczają zarobki ministra.

Poseł Jan Dziedziczak z Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl stwierdził, że tak poważne zarzuty, o których informują media, powinny być podstawą do zawieszenia ministra Biernata w wykonywanych obowiązkach.

– Sytuacja jest o tyle niepokojąca, bo dotyczy konstytucyjnego ministra i jednego z czołowych polityków PO. Zastanawiające jest to, że według doniesień medialnych minister opływa w luksus i nie jest w stanie wytłumaczyć się z tego przed oficerami CBA. W takiej sytuacji premier Kopacz powinna ministra minimum zawiesić, a jeżeli te informacje się potwierdzą, powinien być odwołany – stwierdza poseł Dziedziczak.

W kontrwywiadzie RMF FM rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska stwierdziła, że doniesienia medialne to za mało, aby odwołać ministra ze stanowiska. Odniosła się także do odmówienia przez Andrzeja Biernata przedstawienia informacji o swoim koncie, o co prosiło CBA. Według rzecznik, Andrzej Biernat poinformowany został przez CBA, że bez względu na jego zgodę sprawdzi jego konto i żeby się tym „nie przejmował”.

– Z tego, co mówił, służby powiedziały, że i tak będą to sprawdzać, żeby się nie przejmował, mają uprawnienia do tego, żeby badać to, co się dzieje na koncie, i o tym posłowie wiedzą – zauważyła Małgorzata Kidawa-Błońska.

Komentując te słowa, poseł Jan Dziedziczak stwierdził, że wypowiedź rzecznik rządu świadczy o jej niekompetencji albo o słabej kondycji państwa polskiego.

– Rzecznik rządu powinien mieć świadomość, że żadne słowo nie przejdzie bez uwagi i że może być różnie interpretowane. Świadczy to albo o nieprofesjonalizmie rzecznik rządu, albo o niepokojącym zjawisku… Pewne jest to, że Andrzej Biernat powinien współpracować ze służbami. To jemu szczególnie powinno zależeć na rozwiązaniu sytuacji. A on nie współpracuje! Ze słów rzecznik rządu wynika, że dowiaduje się od służb, żeby był spokojny. To pokazuje, w jakiej kondycji jest państwo polskie – stwierdza Jan Dziedziczak

Cała sprawa z oświadczeniem majątkowym ministra Biernata jest niewygodna dla Platformy Obywatelskiej. Nieoficjalnie mówiono, że dziś minister, p.o. sekretarz generalny partii, miał oficjalnie objąć to stanowisko. Teraz Platforma z nominacją musi poczekać, aby ewentualne oskarżenie ministra przez organy ścigania nie odbiło się na notowaniach partii. 

Rafał Stefaniuk