• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Aniołowie Życia

Niedziela, 8 lutego 2015 (15:12)

List do Polaków wystosowany przez Jona Parra Vijinskiego 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Drodzy wierni katolicy w Polsce!

W czwartek, 5 lutego, brałem udział w rozprawie sądowej Mary Wagner – naszej drogiej siostry i pokornej służebnicy naszego Najświętszego Zbawiciela. Jak pisałem i nadal będę pisał – Mary posiada „wcieloną” miłość Jezusa Chrystusa do nienarodzonych. Poprzez oddanie swojej wolności ona pokazuje swe przywiązanie do Miłości i Życia, Ewangelii Życia. Ona i Linda Gibbons są Aniołami Życia Kanady.

Ale prorok nigdy nie jest honorowany we własnym kraju. Tak samo jest z naszymi Aniołami Życia. Różnie podaje się liczbę osób przebywających na sali sądowej (od 35 do 50 osób); wiemy, że mała sala sądowa była wypełniona po brzegi tymi, którzy kochają i wspierają Mary. Mary była głęboko wdzięczna za wsparcie i za polską grupę, która składała się z około połowy wszystkich obecnych na sali sądowej.

Ale faktem jest, że większy obszar Toronto liczy ponad pięć milionów mieszkańców. Nieco ponad 50 proc. tej populacji jest katolikami. Gdzie oni byli? Dlaczego nie mamy 300 lub 500 osób w sądzie? A dlaczego nie było na ulicy 3000, 5000 osób? A gdzie była hierarchia? Gdzie byli duchowni? Katedra św. Michała jest tylko kilkaset metrów od gmachu sądu. Nie mógł być obecny przynajmniej jeden ksiądz na całe Toronto? I „oficjalne” media katolickie (nie mówiąc o podłych świeckich mediach) były także całkowicie nieobecne. Czego się boją? Dlaczego się ukrywają? Czy oni naprawdę wierzą, że Kanada stanie się pro-life przez ich politykę ciszy i tchórzostwo naszych duchownych? Gdzie ich powołanie, aby głosić Ewangelię, w porę i nie w porę, by walczyć w słusznej sprawie? „Ponieważ jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wypluć z moich ust” (Ap 3,16), powiedział Pan.
Kięga Apokalipsy mówi o ponurym „Kościele w Sardes”. Ten fałszywy Kościół, ostrzegany był przez świętego Jana, umiłowanego Apostoła: choć występuje jako Kościół, był w rzeczywistości pusty, pozbawiony życia, był oszustwem. Czyż nie to samo stało się z Kościołem w Kanadzie? W Toronto, w Hamilton (diecezja, gdzie Mary przebywa w więzieniu) i gdzie indziej?

Aniołowi Kościoła w Sardes napisz:

To mówi Ten, co ma Siedem Duchów Boga i siedem gwiazd: 
Znam twoje czyny: 
masz imię [które mówi], że żyjesz, 
a jesteś umarły. 
Stań się czujnym i umocnij resztę, która miała umrzeć, 
bo nie znalazłem twych czynów doskonałymi wobec mego Boga. 
Pamiętaj więc, jak wziąłeś i usłyszałeś, 
strzeż tego i nawróć się! 
Jeśli więc czuwać nie będziesz, przyjdę jak złodziej, 
i nie poznasz, o której godzinie przyjdę do ciebie. 
Lecz w Sardes masz kilka osób, co swoich szat nie splamiły; 
będą chodzić ze Mną w bieli, bo są godni. 
Tak szaty białe przywdzieje zwycięzca, 
i z księgi życia imienia jego nie wymażę. 
I wyznam imię jego przed moim Ojcem i Jego aniołami. Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów.
(Ap 3,1-6).

Kościół Sardes; tak, to jest rzeczywistość Kościoła w Kanadzie. Słaby, tchórzliwy, kompromisowy. Dużo pieniędzy, dużo cegieł i zaprawy, ale to wszystko. Jedynym powodem, że „oficjalne” media katolickie mimo wszystko w końcu coś zrobiły, by mówić o Mary – to presja dwóch blogów katolickich w Toronto: Świadek Katolików Toronto i Vox Cantoris. To nasze blogi, które walczą i nadal będą walczyć o Mary i Lindę! My nie milczymy ani nie uciszymy się!

Co możemy wszyscy zrobić? Musimy zjednoczyć się w modlitwie! Modlitwa jest naszą bronią! Potrzebujemy większej jedności modlitwy, większej solidarności wśród katolików! Musimy modlić się nieustannie za naszych Aniołów Życia (Mary i Lindę)! Są one „twarzami bez twarzy”, „ głosami, które nie mają głosu”. Musimy modlić się za siebie nawzajem, aby wzrastać w naszej miłości do Ewangelii Życia i żyć nią każdego dnia!
Mary Wagner będzie świętować w tym roku swoje urodziny w więzieniu , ale nie będzie sama. Jezus Chrystus będzie tam z nią. My też, drodzy przyjaciele, możemy być tam z nią w duchu. Rozmawiałem z Mary w piątek wieczorem. Wspomniałem jej, że mam na myśli specjalny prezent urodzinowy: RÓŻAŃCOWY BUKIET. Różaniec dla nienarodzonych dzieci. Mary kocha to! Ona chce tego! Różańce dla nienarodzonych dzieci na jej urodziny! Tym, drodzy przyjaciele, jest modlić się i żyć Ewangelią Życia.

Jon Parr Vijinski

Kanadyjczyk (syn Polaka i Angielki)

Toronto Catholic Witness