• Piątek, 27 marca 2026

    imieniny: Lidii, Ernesta, Ruprechta

Współcześni męczennicy

Piątek, 6 lutego 2015 (16:24)

Męczeństwo chrześcijan nie jest jedynie kwestią przeszłości, ale wielu z nich pada także dziś ofiarą ludzi nienawidzących Jezusa Chrystusa – powiedział Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

W swojej homilii Papież odniósł się do dzisiejszej Ewangelii (Mk 6,14-29) opisującej męczeńską śmierć Jana Chrzciciela – podaje Katolicka Agencja Informacyjna.

Franciszek zaznaczył, że Jan Chrzciciel nigdy nie zdradził swojego powołania, by zapowiadać, że blisko jest Mesjasz, i był świadom, że miał być jedynie głosem, zaś Słowem był Chrystus i dlatego podobnie jak Pan kresem jego życia stało się męczeństwo. Zauważył, że Jan nie był wolny od wątpliwości, czy Jezus jest tym, dla którego przygotowywał drogę, a jednak znosił uniżenie więzienia, prześladowany przez monarchę Heroda Antypasa.

Król ten był zafascynowany, a zarazem skonsternowany przez Jana, i stał się zdolny do decyzji nie na skutek nawrócenia serca, lecz dlatego, że wino dodało mu odwagi. Tak więc Jan kończy swe życie pod władzą króla przeciętnego, pijanego i skorumpowanego, z powodu kaprysu tancerki i mściwej nienawiści cudzołożnicy. Tak kończy życie największy człowiek, który narodził się z kobiety – zauważył Papież.

Ojciec Święty wyznał, że zawsze czytając ten fragment, odczuwa wzruszenie i to z dwóch powodów.

– Po pierwsze, myślę o naszych męczennikach, męczennikach naszych dni, tych mężczyznach, kobietach, dzieciach, którzy są prześladowani, nienawidzeni, wypędzani ze swych domów, torturowani, masakrowani. Nie jest to tylko przeszłość: ma miejsce dzisiaj. Nasi męczennicy, którzy kończą swoje życie pod władzą ludzi skorumpowanych, nienawidzących Jezusa Chrystusa. Warto, byśmy pomyśleli o naszych męczennikach. Dziś myślimy o Pawle Miki, ale wydarzyło się to w XVII wieku. Pomyślimy o dzisiejszych, z roku 2015 – powiedział Papież.

Następnie Franciszek wyznał, że to uniżanie się Jana Chrzciciela każe też pomyśleć, że wszyscy zmierzamy tą drogą.

– Także ja zakończę swoje życie. Wszyscy zakończymy. Nikt nie „kupił” sobie życia. Także i my, czy tego chcemy, czy też nie, pójdziemy tą drogą egzystencjalnego unicestwienia życia, a to przynajmniej mnie skłania, by modlić się, żeby to unicestwienie na tyle, na ile to możliwe, było podobne do Jezusa Chrystusa, do Jego unicestwienia – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.

MPA